Ostatnie dni

W czwartek 22.03.2012r. udał się na wyjazdowe posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej do Żywca, aby podziwiać wspaniałe rozwiązania z zakresu ekologicznych w regionie. Muszę powiedzieć, że byłam pod wrażeniem modernizacji systemu ciepłowniczego miasta Żywca jak i rozbudowy oczyszczalni ścieków na żywiecczyźnie. Zauważyłam, że całość przedsięwzięcia rozpoczęła się prawie 20 lat temu i jedno jest pewne, że zmieniająca się władza podczas wyborów samorządowych nie sprawiła zaprzestania obranej drogi w rozwoju regionu. Tak bym podsumowała wizytę na Żywiecczyźnie. Warto z najlepszych czerpać wzorce. Niemniej jednak nasza tarnogórska oczyszczalnia ścieków jest najnowocześniejsza i jedna z najlepszych w Województwie Śląskim z czego jestem dumna.

Piątek 23.04.2012r. upłynął na spotkaniach z różnymi grupami społecznymi, które potrzebują wsparcia w działaniach w Województwie Śląskim. To był taki dosyć absorbujący dzień, gdzie swoją osobą wsparłam ludzi, którzy są zagrożeni wykluczaniem społecznym. Zawsze są to złożone i trudne sprawy, nie mniej trzeba mieć zawsze nadzieję do pozytywnego rozwiązywania problemu.

Sobota 24.04.2012r. wiadomo odpoczynek z rodziną, no i satysfakcja z zawodów w piłce halowej, gdzie moi synowie Piotr i Paweł wraz z drużyną zdobyli złoty medal. Byli najlepsi w zespołach ministranckich z wszystkich kościołów tarnogórskich. Zabawa i emocje nie do opisania. Wiadomo Rodzice chyba jeszcze bardziej ekscytują się eliminacjami dzieci.

Miło popatrzeć na zdrowe i zadowolone dzieci. To są najprzyjemniejsze przeżycia dla wszystkich.

Niedziela 25.03.2012r. wiadomo dzień przeznaczony dla odpoczynku i dla ducha. Po południu zaproszono mnie do Restauracji „Leśna Perła” w Rudzińcu, gdzie Bernadeta Kowalska zorganizowała wraz z klubem „TĘCZA” dla osób niepełnosprawnych, rodzin i przyjaciół spotkanie „Święta przed nami, maluj jaja z nami” Sama również malowałam i podziwiałam innych artystów. Przepiękna impreza, która miała przesłanie przedświąteczne, aby Zmartwychwstanie Chrystusa oraz jajko które jest symbolem życia dodawało nam siły w trudach życia.  Różnie może się zdarzyć, jednak takie znajdowanie życzliwości i wsparcia w codziennym życiu jest chyba najważniejsze dla każdego.  Za chwile wielkiej radości bycia razem dziękuję organizatorom, którzy naprawdę oddają serce wszystkim pokrzywdzonym przez los. Życzę im wielu radosnych chwil w służbie drugiemu człowiekowi.   To dopiero jest MIŁOŚĆ, nie czekająca na oklaski i wielkie honory.