Dzisiejsza Rada Powiatu i jutrzejsza Rada Miejska w TG

Moje zajęcia uniemożliwiły mi uczestnictwo w Radzie Powiatu. Pogodziłam się z tym, że mój rodzimy samorząd –Przewodniczący Rady Powiatu Tarnogórskiego i Przewodniczący Rady Miejskiej nie wysyłają do mnie zaproszeń oraz programu sesji jako Radnej Sejmiku. Chyba będę musiała wystąpić pisemnie z prośbą o takie działanie, które wg mnie jest oczywiste. Może Panowie nie rozumieją jednej rzeczy, że ponad nimi jest Sejmik Wojewódzki, który im pomaga w organizowaniu wszystkich działań w aspekcie formalno-prawnym oraz w finansowaniu przedsięwzięć regionalnych np. dla subregionu, ostatnio tak mocno lansowane na stronach miasta.

Ciekawa jestem czy posłom też nie wysyłają zaproszeń na sesje oraz inne uroczystości? Może jest jakiś klucz w tych przedsięwzięciach. Uważam, że to są takie bardzo płytkie i prymitywne standardy naszych lokalnych polityków. Wydaje mi się, że panowie nie mogą się zgodzić na obecność kobiety jako partnera w polityce. Jest to dla nich problem. To postępowanie jest trudne do zrozumieniaJ. Obecnie oczywistym jest kierunek, który nadała wszystkim aktywnym kobietom moja idolka Margaret Thatcher.
Z relacji radnego Rady Powiatu Tarnogórskiego dowiedziałam się, że jak zwykle Rada osiągała niesamowitą temperaturę oraz ostrość wymiany zdań. Oczywiście radni nie oszczędzili w wypowiedziach złośliwości pod adresem obecnego Zarządu. Nie mogę się zgodzić z takim chamstwem i bezczelnością, które doprowadzają do destabilizacji działania powiatu. Nie mogę zrozumieć radnych powiatowych, którzy we wszystkich zachowaniach nie mają na uwadze dobra pracowników likwidowanych spółek i nie starają się rozwiązać tego problemu. Dopiero osoby z zewnątrz muszą racjonalnie zająć się sprawą. Mając na względzie dobro ludzi zaangażuję się w pomoc i rozwiązanie patowej sytuacji. Nikt nie może stać z boku i krytykować, nie widząc aspektu społecznego. Przecież uchwałami i nieroztropnością można zniszczyć wytyczony kierunek rozwoju.