(Nie)bezpieczne Tarnowskie Góry

„TYLKO POD TYM KRZYŻEM,
TYLKO POD TYM ZNAKIEM,
POLSKA BĘDZIE POLSKĄ,
A POLAK POLAKIEM”

/bł. ks. Jerzy Popiełuszko/

Zbulwersowana jestem profanacją zabytkowego krzyża kilkanaście dni temu, gdy przy Parafialnym Kościele Św. Św. Ap. Piotra i Pawła naruszono sacrum. Ten narastający proces niszczenia wartości chrześcijańskich dotarł do Tarnowskich Gór. Dla mnie jako katolika jest przykre i smutne. Zacytuję słowa ks. proboszcza „cóż takie czasy. Niedawno wybrańcy narodu nosili w klapie krzyże właśnie i Matkę Boską, dziś –listki marihuany. W Europie krzyże wyrzuca się przez okno w imię (o ironio) tolerancji. Nasz krzyż też komuś przeszkadzał. Na szczęście nie uległ trwałemu uszkodzeniu.”

Naprawdę szokująca jest akcja niszczenia wartości w imię tolerancji. Nie zgadzam się na tego typu działania. Przyzwyczaiłam się, że wyśmiewane są zasady, które sobą reprezentuję. Wmawia nam się że normalność życia z zasadami jest nienormalna „róbta co chceta”. Według mnie to przybiera straszne rozmiary. Musimy to zahamować. Usłyszałam bardzo prostą, acz wymowną sentencję „ZŁO ZWYCIĘŻA WTEDY, KIEDY DOBRZY LUDZIE SĄ BIERNI

Ponad dwa lata temu mówiłam w gronie roztropnych tarnogórzan i radnych miejskich, że przydał by się monitoring, ponieważ niestety nasze miasto nie jest aż tak bezpieczne, szczególnie jak duże grupy w nocy /nad ranem/ idą z dyskotek, jak i ze zorganizowanych imprez. Nie tak dawno ok. drugiej w nocy przed moim budynkiem rozgrywały się straszne sceny napaści. Nasz Rynek i Podcienia, na okrągło są dewastowane. Przekonałam się do bólu jak prowadziłam Biuro Poselskie Pani Poseł Nelli Rokity Arnold. Nie sądziłam, że kiedykolwiek poruszę ten temat. Nie byłam świadoma ile agresji może być w człowieku, czego doświadczyłam. Dziękuję dzielnicowemu jak i innym policjantom, którzy przychodzili w godzinach urzędowania i mnie pilnowali.

Rozwiązanie problemu wandalizmu i agresji jest proste, tylko radni muszą znaleźć finansowanie na monitoring (przykre jest to, że były środki z UE i ich nie wykorzystano). Nie rozumiem takiego postępowania. Zalecam, aby przy wjeździe do miasta znalazły się tabliczki „BRAK MONITORINGU” i zapraszamy wszystkich awanturników.

W poprzedniej kadencji udało mi się obalić z organizacjami pozarządowymi ideę powstania kasyna, a teraz chyba będę musiała podziałać na rzecz monitoringu dla Tarnowskich Gór. Ja nie wiem o co to tu chodzi, czy to trudno być przewidującym.

Może czasem warto wyjść z LIMUZYNY i przejść się przez miasto popatrzeć na sprawy okiem mieszkańca. Nie ważne jest gdzie mieszka Burmistrz, natomiast istotne jest to, że reprezentuje wszystkich i ma obowiązek dbania o rozwój oraz bezpieczeństwo TARNOGÓRZAN.