Wieczór z gwiazdą czyli Karol Okrasa i córka Kierasa

Wieczór z Karolem Okrasą był dla mnie i moich dzieci rewelacyjnym przeżyciem. Zachwycił on wszystkich swoją otwartością oraz pracowitością a nade wszystko skromnością. Wspominał swoje lata nauki, gdzie starał się być zawsze prymusem. Spotkał na swojej drodze życzliwe osoby, które pomogły mu w rozwinięciu talentu. Opowiadał o rodzinie, o wspaniałej żonie i córce. Miło było posłuchać o normalności. Pięknie, że są ludzie, których filarem jest rodzina.

Wspólnie z Panią Elą dyrektor GOK przygotowałyśmy niespodziankę dla gościa. Pozytywnie zaskoczyłam Pana Karola śląskim HEKELE. Na oczach wszystkich wykonałam potrawę prosząc Pana Karola o wsparcie w krojeniu cebuli. Było to naprawdę sympatyczne. Zaskoczyła mnie spontaniczność oraz życzliwość mistrza. Nie mogę jeszcze uwierzyć, że za asystenta w przygotowaniu potrawy miałam Karola Okrasę. To było przeżycie dla mnie, co najmniej jak oglądanie i przeżywanie skoków narciarskich naszych reprezentantów. Po skończeniu zaserwowałam prowadzącemu Marcinowi jak i Karolowi hekele. Z bijącym sercem czekałam na reakcję degustatorów. Wszyscy przybyli goście zostali również poczęstowani kanapkami z hekele.

Po zasmakowaniu otrzymałam gratulacje od najlepszego kucharza w Polsce. Dla takich chwil warto żyć. To spotkanie jestem przekonana zaowocuje wspólnymi działaniami. Tak sobie postanowiliśmy. Bardzo lubię poznawać nowych ludzi i podejmować wyzwania, o których nie śniłam. Po ciężkim tygodniu przydał mi się ten energetyczny wieczór.

PS. Tytuł dzisiejszego wpisu jest w hołdzie dla mojego ojca, który bardzo wiele mnie nauczył. Szczególnie jak być dzielnym i męskim. Za co bardzo mu dziękuję w dniu jego urodzin.
Kochanych rodziców mam :)

ZOBACZ FILM ZE SPOTKANIA Z KAROLEM OKRASĄ