Uroczysta Sesja Sejmiku poświęcona ks. Arcybiskupowi Augustowi Hlondowi

W poniedziałek w Sejmiku Wojewódzkim uczestniczyłam w sesji poświęconej kardynałowi Augustowi Hlondowi. Charakterystykę niezwykłego Ślązaka wygłosił Senator RP Czesław Ryszka. Jako Radni Sejmiku podjęliśmy uchwałę dotyczącą 65. rocznicy śmierci Prymasa Polski. W gmachu Sejmu Śląskiego otworzyliśmy wystawę oddziału Instytutu Pamięci Narodowej "August Hlond - Prymas czasu narodowych wyborów". Kardynał ze Śląska urodził się 5 lipca 1881 w Brzęczkowicach koło Mysłowic w rodzinie dróżnika kolejowego, zmarł niespodziewanie 22 października 1948 w Warszawie. Mija więc kolejna rocznica jego śmierci.

Pełnił ważną rolą w jednoczeniu trzech zaborów. Bez niego nie byłoby też prymasa Stefana Wyszyńskiego - mówił podczas sesji sejmiku arcybiskup senior archidiecezji katowickiej Damian Zimoń. - Kardynał Hlond zaproponował ojcu świętemu swego następcę. To się rzadko zdarza. W obliczu niebezpieczeństw państwa totalitarnego ojciec święty posłuchał. Następcą tym został młody biskup lubelski Stefan Wyszyński. Wczytując się w słowa ks. Prymasa Hlonda zauważyć można wiele ponadczasowych wspólnych aspektów społecznych. Niby czas upłynął, a sytuacja zachowań ogólnoludzkich nic się nie zmieniła. Można by powiedzieć, że obecnie jest jeszcze gorzej, ponieważ obserwuje się ubóstwo duchowości. Niestety lansowanie wartości materialnych i pogoń za pieniądzem sprawia, że zatracają się podstawowe wartości dialogu międzyludzkiego w rodzinach, jak i w całych społeczeństwach. Słowa Arcybiskupa prosto trafiające do odbiorcy, naprawdę mogą być inspiracją do właściwego postępowania względem drugich.

Osobiście od lat szkolnych szczególnie byłam zapatrzona w tę postać wielkiego ślązaka- Polaka, który żył w czasach bardzo trudnych, a umiał stawić czoło złym nurtom społecznym, a nade wszystko umiał walczyć o Polskę i jej właściwe miejsce w świecie. Chwała takiej niepokornej postawie wobec totalitaryzmu oraz niebezpieczeństwa wypływającego z deptania wartości człowieka.