5 listopada graliśmy dla chorej Olgi

Koncert wywołał niesamowitą energię i pozytywne spojrzenie na potrzeby drugiego chorego człowieka. Mechanik stanął na wysokości zadania. Dziękuję młodzieży za zaangazowanie, jak również dyrekcji oraz nauczycielom, którzy ofiarnie przygotowali cały koncert. Mam wielkie uznanie dla gościa honorowego Irminy Barczewskiej-Garus, która anielskim mocnym głosem śpiewała największe hity muzyki rozrywkowej. Bardzo jej dziękuję za wsparcie koncertu. Jest wspaniałą wokalistką, malarką, a nade wszystko młodą matka i wspaniała żoną. Dziękuję jej za bardzo życzliwe spojrzenie na pomoc drugiemu człowiekowi. To kolejne wspólne nasze przedsięwziecie.

Rodziców nie było na koncercie, tylko ciocia przysłuchiwała się wszystkim wykonawcą, ponieważ Olga był z rodzicami na kolejnym leczeniu w londynie. Rodzice przekazali informację: Olga juz po badaniu. Wszystko przebiegło bez komplikacji a Olga była bardzo dzielna. Doktor miał dla nas dobre wiadomości. Guz bardzo dobrze zareagował na chemie i zaleca kolejna dawkę. Zatem 18 listopada wracamy do Londynu a 20 listopada mamy kolejna dawkę melphalanu. Dziękujemy za trzymanie kciuków i pozdrawiamy.