Sesja Sejmiku w Częstochowie. Odwołanie Marszałka Kleszczewskiego

Wczesnym rankiem udałam się do Częstochowy do Wyższej Szkoły Straży Pożarnej, a później do Ratusza na obrady Sejmiku. Zadziwiające było to, że do godziny 14.00 musieliśmy uczestniczyć w celebrach zorganizowanych, zaplanowanych przez Zarząd Województwa i Przewodniczącego Sejmiku. Oczywiście Sprawozdanie z Zarządu Województwa Śląskiego pomiędzy sesjami zrobiono na koniec obrad. Wiadomo po co.

Najważniejsze według rządzących województwem było podjęcie uchwały w sprawie Karty Dużej Rodziny. Oczywiście przyjechały dwie przedstawicielki Prezydenta RP, aby nas przekonywać do rzeczy oczywistych, a nie dających obligatoryjnie żadnych rozwiązań dla rodzin wielodzietnych. W tym temacie musiałam wystąpić jako matka 4 dzieci. Ideologicznie karta śląskiej rodziny jest już w niektórych miastach i jest dobra. Zadziwiające jest to, że akurat ten temat wyciągnięty jest przed wyborami i nie ma fizycznej możliwości przeprowadzić go formalnie i merytorycznie oraz finasowo po przyjętych budżetach we wszystkich miastach w Polsce. To po pierwsze. Po drugie to jest mamienie elektoratu, który dokładnie wie, że PO traci w sondażach i chwyta się przysłowiowej brzytwy, żeby wykazać „rewelacyjne” rozwiązania, które tak jak wszystkie obietnice skończą się tylko na czczym gadaniu i konferencjach prasowych. Ja uważam jako matka rodziny wielodzietnej – „patologicznej”- że są potrzebne rozwiązania obligatoryjne tzn. podatki w przeliczeniu na ilość domowników, podatki na artykuły dziecięce, szkolne, ubrania muszą być możliwie jak najniższe. Przecież to co teraz nam rząd serwuje to ewidentnie dobija wszystkie rodziny, nie mówiąc o wielodzietnych. Tu należy wspomnieć o opłatach za śmieci, wodę - które są dźwigane co roku przez złą ustawę. Trzeba się zastanowić nad dopracowaniem prawa odnośnie powrotu młodych matek do pracy. Przecież to częsty przypadek, że młode kobiety są zastraszane zwolnieniami przez pracodawców, jak się nie stawią po urlopie macierzyńskim. A jak wybierają urlop wychowawczy to w dniu przyjścia do pracy podpisują umowę o pracę oraz zostaje im wręczone zwolnienie. Ja to przeżyłam i nie życzę nikomu. Niestety za ten stan rzeczy odpowiedzialny jest rząd, który nic w tym temacie nie robi, aby wesprzeć zarówno pracodawcę jak i młodą matkę. To jest skandal decydentów, którzy nieprzerwanie rządzą 7 lat i dobijają polską rodzinę oferując w zamian kartę dużej rodziny, która jest obecnie jedynie zabiegiem pruderyjnym. Szanowni Państwo, nie mogę tego słuchać, ponieważ jako kobieta przeszłam wiele przykrych sytuacji, które utwierdziły mnie w przekonaniu, że niestety powiedzenie „umiesz liczyć, licz na siebie” jest aktualne. Tego się trzymam. Nie wierzę w żadne obietnice, które jak zwykle pozostaną na zasadzie obietnic, nie dających rozwiązań, aby wspierać młode rodziny. Tego jestem pewna.

Dobrze, że na ten temat się rozmawia, ale zasada jest jedna nie oszukiwać. Pani Dyrektor z GUS-u i z resztą w mediach też na ten temat się mówi- obserwujemy masowe wyjazdy młodych małżeństw, par ponieważ rząd im nie stworzył dogodnych warunków. Ja uważam, że tak nie można, kiedy mamy dobre wzorce zachodnie, nie możemy albo nie chcemy przenieść je do nas. Proste rozwiązania są najlepsze. Tylko obserwując nasze województwo, a potem Rząd- to afera za aferą, układanie kolesiów, rozbudowywanie do gigantycznych rozmiarów administracji, a gdzie w tym wszystkim jest rodzina podstawowa najmniejsza komórka społeczna, o którą rządzący winni należycie zadbać. Słabo mi się robi, jak słyszę te dywagacje.
Nie mówię nic nowego, bo to wynika z Konstytucji RP najwyższej rangi dokumentu!

Oczywiście uchwała intencyjna, a nie karta rodziny została jednogłośnie przyjęta. Czas pokaże co z tego wyniknie- dobre intencje bez konkretnych rozwiązań. Jak to mówią „dobrymi intencjami piekło jest wybrukowane”.

Oczywiście Zarząd Województwa pozaciągał kredyty i głosami PO, SLD, PSL przegłosował m.in. zapłatę za wyrok dla Parku Rozrywki w kwocie 3000000 zł za bezprawną wycinkę drzew. Na ten temat już pisałam i wspieram od początku Stowarzyszenie „NASZ PARK”, gdzie w gazetce i w internecie w pisemku „KULKOK” o wszystkim możemy się dowiedzieć. To jest kolejny skandal bezprawnego rządzenia ta placówką przez „kolesiów”. Za to Zarząd w Parku rozrywki powinien wylecieć z hukiem, jednocześnie powinien Zarząd Województwa złożyć imienne doniesienie do Prokuratury o popełnieniu przestępstwa. No jak widać skandal goni skandal. Już nie będę się rozpisywać o stadionie, bo to już odbija się czkawką, za którą my podatnicy również zapłacimy.

Z wielkim oburzeniem słuchałam wygłoszonej laudacji Przez Pana Marszałka Sekułę na cześć odwołanego z funkcji wice Marszałka Kleszczewskiego. Przecierałam uszy i ze zdziwieniem wsłuchiwałam się w wielkość działania tego człowieka. Z moimi kolegami z klubu PiS byliśmy zgodni, co do tego, że niestety bez powodu Pan Kleszczewski odwołany nie byłby. Tu nie tylko chodzi o działanie jego żony, ale też inne ciemne strony mocy w resorcie wojewódzkiego zdrowia. Myślę, że lada dzień dziennikarze śledczy będą ujawniać i poleci lawina afer. To odwołanie uważam tylko jest znalezieniem ofiary dla wszystkich przekrętów firmujących obecnie rządzących w naszych województwach.

Zażądałam formalnie od Pana Marszałka, aby przy powołaniu kolejnej osoby do Zarządu zrobić analizę – bilans zamkniecie i otwarcia działań Nowej Pani wice Marszałek, z uwzglęnieniem powołania spółek wojewódzkich. Skądinąd wiem, że kilka z nich generuje straty ok. 500000 zł miesięcznie, co doprowadza do bankructwa i w konsekwencji przejęciu przez przysłowiową złotówkę przez kolesi.

Sesja bardzo mecząca, ale mobilizująca.
Nie przeszkodziło Zarządowi Województwa dać kolejny fotel w zarządzie osobie spoza Sejmiku. Żenada! Sejmikiem rządzą osoby nie mające mandatu Radnego Sejmiku. To oznacza jedno - SŁABOŚĆ WŁADZY.

W interpelacjach złożyłam pismo, stanowisko i wnioski formalne dotyczące Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu. Kolejny skandal niszczenia i likwidacji najlepszej placówki na Śląsku.

Historia jak i moje stanowisko w załączniku