Chaos w polityce odpadami

Widząc narastające problemy z rewitalizacją odpadów w naszym regionie i Polsce, a szczególnie po ostatnich obradach dwóch komisji sejmikowych Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz infrastruktury, dochodzę do wniosku, że nikt tak naprawdę nad tym tematem nie panuje. Nie mogę słuchać niesamowitych wywodów w tym temacie osób decyzyjnych i zarządzających naszym województwem, które swoimi decyzjami są hamulcowymi rozwiązań innowacyjnych, jakie mają do zaproponowania firmy, które są na Śląsku od lat, które w swoich założeniach i w produkcji poprawiają środowisko naturalne. Temat mnie bardzo interesuje, ponieważ wiele samorządów w tym Tarnowskie Góry nie potrafią sobie poradzić ze śmieciami i związaną z tym gospodarką.
Dzisiaj w wolnej chwili pojechałam do Firmy SITA STAROL w Chorzowie, aby sprawdzić u źródeł o co tak naprawdę chodzi.
Pisałam już o tym, że dwie firmy (jedna w Chorzowie, a druga w Rybniku)nie zostały przyjęte uchwałą Sejmiku -dopuszczone – wpisane w grupę firm preferowanych do utylizacji odpadów biodegradalnych. Dziwnym jest to, że cała procedura była prowadzona w Urzędzie Marszałkowskim, tylko na finał wydano negatywną decyzję.

Zwiedzając SITA STAROL i zapoznawając się z procesem tzw. reaktorów foliowych do biostabilizacji frakcji podsitowej, zdumiałam się jak ten proces przebiega przy użyciu najnowszych technologii i praktycznie bezapachowo. Muszę przyznać, że podobne rozwiązania widziałam w programach popularno naukowych . Nie mogę się zgodzić z tym, że mając w regionie jednego z kilku liderów światowych w tej dziedzinie przetwarzania odpadów, przez upór i niezrozumienie tematu blokuje się nowoczesne rozwiązania, nadzorowane przez najlepszych naukowców, którym leży na sercu dobro przyszłych pokoleń. Nie od dziś jest wiadomo, że gdzie jest człowiek, tam jest produkcja śmieci i to my jesteśmy odpowiedzialni za zmniejszanie wysypisk śmieci.

Po dzisiejszej wizycie oraz po analizie prowadzonej polityki dotyczącej odpadów w regionie, przyznam że panuje w tej dziedzinie chaos, brak strategii rozwojowych oraz bierna postawa urzędników, że jakoś to będzie. Ja twierdzę, że będzie coraz gorzej, jak nie zaczniemy łączyć świat nauki z profesjonalistami. Tak to funkcjonuje na zachodzie i tego się trzeba trzymać. Ciekawym jest to, że do SITA STAROL przyjeżdżają delegacje z całego świata chcąc wykorzystywać tę rewelacyjna technologię, a my nie potrafimy tylko wspomóc pionierów na rynku gospodarki odpadami i utrzymania czystości. To jest bardzo ciekawa sprawa