Orszak Trzech Króli

Mędrcowie przyjechawszy do Betlejem spostrzegli z podziwieniem zatrzymującą się gwiazdę nad lichą i ubogą szopką. Weszli do niej, ujrzeli Dziecię w żłóbku, Maryję i pastuszków, a oświeceni wewnętrznie światłem niebieskim łaski Boskiej, uznali od razu Jezusa Chrystusa za prawdziwego Boga, a serca ich na widok Zbawiciela niezmierną radością napełnione zostały. Padli na twarz dla oddania Mu winnego hołdu w upokorzeniu ducha, i spełnili w osobach swoich to proroctwo Pisma: Wszyscy królowie ziemscy kłaniać, a wszystkie narody służyć Mu będą. Złożyli Mu przy tym ofiary i dary swoje. Złoto jako Królowi, kadzidło jako Bogu, mirrę jako człowiekowi śmiertelnemu; czyli w duchownym znaczeniu: ofiarowali Mu złoto gorącej miłości, kadzidło czułego nabożeństwa, mirrę dobrowolnego umartwienia. Złóżmy i my podobne ofiary u nóg Pana Jezusa pisze ks. Piotr Ximenes w Krótkich wykładach świętych Ewangelii…
(za: © Ultra montes www.ultramontes.pl Cracovia MMVIII, Kraków 2008 ).

Na pamiątkę tego wydarzenia wyruszył dziś po raz kolejny orszak Trzech Króli w Tarnowskich Górach. Co roku uczestniczy w nim coraz więcej Tarnogórzan - udział w orszaku staje się również manifestacją przywiązania do życia zgodnie z wiarą i wedle wartości chrześcijańskich.

Tegorocznej barwnej celebracji, oficjalnie zwanej Świętem Objawienia Pańskiego, towarzyszyły znamienne słowa: Nade wszystko miłosierdzie – Miłość. Pokój. Przebaczenie, bo przecież 2016, to Rok Świętego Miłosierdzia, w którym będziemy przeżywać i jubileusz 1050. rocznicy Chrztu Polski, i XXXI Światowe Dni Młodzieży. Głównymi bohaterami orszaku (jak zawsze) byli Kacper, Melchior i Baltazar. Trzej Królowie, którym towarzyszył czwarty król – Jan III Sobieski ze swoim orszakiem, wraz z całym kolorowym pochodem: rycerzami, dwórkami, wojami, poprowadzili nas do Jezusa w stajence narodzonego.