Po wyborach, po budżecie, po roku w parlamencie…

Minął już rok od kiedy jestem w Sejmie. Czas ten upłynął bardzo intensywnie, pod znakiem konieczności nauczenia się życia jednocześnie w dwóch miejscach..
W ostatnich miesiącach dodatkowo dochodziła kampania wyborcza. Wrzesień i październik spędziłem głównie w Warszawie przy pracach krajowego sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej. Dla odmiany listopad prawie cały w Tarnowskich Górach. Najpierw zaangażowana pomoc koleżankom i kolegom z PO, później sztabowi Arkadiusza Czecha (nieraz irytowała nas nieporadność działań sztabu Inicjatywy Obywatelskiej, ale skończyło się dobrze).
Jeszcze dwa tygodnie rozmów przy układaniu koalicji w Radzie Powiatu i Radzie Miejskiej. Chyba nieźle przebiegających, skoro prawie wszyscy są zadowoleni z ich efektów.
***
8 grudnia to dzień zwieńczenia rocznych wysiłków moich i kilkorga parlamentarzystów. Dzięki telefonicznym informacjom likwidatora Zakładów Chemicznych „Tarnowskie Góry” niemal „on line” śledziłem przelewanie na konto Zakładów 17 mln złotych z Ministerstwa Skarbu Państwa. Była to zaległość za prace wykonane w 2000 roku. Dzięki ich spłacie znikła przeszkoda w pozyskaniu środków europejskich na dokończenie zadania.
O szczegółach starań w pozyskaniu tych środków i perspektywach dokończenia zadania można przeczytać na mojej stronie www.glogowski.net w dziale „Sejm”. Zapraszam
***
Sejm uchwalił budżet. Wielogodzinne głosowania przebiegały głównie pod dyktando partyjne (choć do przegłosowania środków na kontynuację budowy obwodnicy Lublińca brakło jednego głosu…). Kilku śląskich inwestycji niestety koalicja nie chciała uwzględnić w budżecie. Szkoda…