Polemika z posłem Szaramą

Paroletnia znajomość z Wojciechem Szaramą ukształtowała we mnie raczej pozytywny obraz kolegi posła. Z tym większym zdumieniem przyjąłem jego wypowiedzi w „Dzienniku Zachodnim” po wyborze na szefa Prawa i Sprawiedliwości w województwie śląskim. Mógłbym uznać, iż wypowiadał dość dziwne i zazwyczaj nie odpowiadające rzeczywistości opinie, ponieważ trudno mu bronić skompromitowanej formacji.

Niektóre stwierdzenia zdenerwowały mnie jednak na tyle, że chciałbym się do nich odnieść. Najbardziej komicznie brzmi odpowiedź posła Szaramy na argument dziennikarza, iż rząd Platformy Obywatelskiej zapewnił 120 mln złotych na dokończenie remontu Stadionu Śląskiego, czego nie uczynił PiS. Wypowiedź, iż minister Jakubiak wielokrotnie zachęcała śląskie samorządy do kolejnych inwestycji związanych z Euro, to chyba zwykła kpina - nic łatwiejszego od zachęcania do inwestycji bez dawania na nie pieniędzy,

Trzeba zaznaczyć, że przeznaczenie pieniędzy na Stadion Śląski udało się dzięki zdecydowanej postawie Górnośląskiego Zespołu Parlamentarnego w pierwszych tygodniach po jego zawiązaniu... Dziwnie brzmią ironiczne uwagi posła Szaramy na temat prac tegoż zespołu, skoro w poprzedniej kadencji taka inicjatywa praktycznie nie funkcjonowała. W tej – o czym chciałem kolegę Wojciecha zapewnić – nasz zespół odniesie jeszcze wiele podobnych sukcesów.

Ze względu na wzmiankowaną wcześniej sympatię, aż nie chce mi się odnosić do argumentów Wojciecha Szaramy wskazujących na zapaść Śląska pod rządami PO – zmniejszenie połączeń LOT-u Katowice- Warszawa oraz opóźnień pociągów na tej samej trasie. Lotów jest mniej, bo wygasła umowa na dzierżawę samolotów o przedłużeniu której poprzedni zarząd LOT-u (związany z PiS) nie pomyślał. Uspokajam pana posła, że prowadzę w tej sprawie korespondencję z Ministrem Skarbu Państwa (właścicielem PLL LOT S.A.) i ten zapowiada rychłe zwiększenie liczby połączeń. Pociągi są opóźnione z powodu prowadzonych remontów, które umożliwią zmniejszenie czasu podróży do Warszawy. Poseł Szarama powinien chyba zauważyć to przez okno, chyba, że uważa remonty za coś niepotrzebnego.

Sądzę, że szef PiS-u w województwie śląskim, zamiast silić się na niezbyt trafne ataki na Platformę Obywatelską, mógłby zastanowić się na przykład, jak przekonać Lecha Kaczyńskiego do tego, aby nie wetował ustawy tworzącej Metropolię Górnośląską, bo przecież zapowiedzi weta już płyną. Gdyż - zapewniam Pana posła - że Platforma to korzystne dla naszego regionu rozwiązanie wprowadzi.