Bolesna strata

Wczoraj o północy przyszedł sms z fatalną wiadomością: w wypadku motocyklowym zginął Rafał Jasiok.

Trudno się z tym pogodzić. Znaliśmy się od kilku lat, spotykaliśmy się głównie na zebraniach Platformy Obywatelskiej, ale też nieraz prywatnie. Pamiętam doskonale, jak trzy lata temu, w wyborczą noc, w moim Biurze Poselskim dotarła do mnie nieco zaskakująca, ale bardzo radosna informacja, że Rafał dostał się do Rady Gminy Świerklaniec.

Miał 26 lat i całe pokłady radości życia w sobie. Spotkaliśmy się w biegu kilka tygodni temu - "dawno się nie widzieliśmy, trzeba się umówić kiedyś, żeby pogadać" - tak mniej więcej brzmiała nasza ostatnia rozmowa.

Już zdecydowanie ostatnia.
Bardzo będzie Go brakować.