Summer in the city

W Tarnowskich Górach gorąco jak w tropikach. Wczoraj dzwonił dziennikarz z pytaniem, jak poseł spędza wakacje - nieco był chyba zawiedziony tym, że póki co w Tarnowskich Górach, a w tym roku na dalszy wyjazd się nie zanosi.
Dziś razem ze starostą tarnogórskim byliśmy u wicewojewody śląskiego, oczywiście w sprawie Zakładów Chemicznych "Tarnowskie Góry". Rozmowa była bardzo, bardzo optymistyczna. Aż się boję takich sytuacji, kiedy wszystko wygląda na załatwione, lepiej czuję się w rozwiazywaniu problemów.

A tu wygląda, że powiat będzie miał zapewnione pełne finansowanie zadania (poza wcześniej zapewnionymi 25 mln euro i 20 mln zł na główną część zadania, także środki na bieżącą obsługę zadania - czyli ok. 8 mln rozłożone na 4 kolejne lata). No zobaczymy, pod koniec sierpnia kolejne spotkanie, na którym wszystko powinno być jasne.

***
Popołudnie i wieczór spędzone na pracach w ogródku i szlifowaniu schodów. Jutro (właściwie już dziś...) je maluje.