O kulturze (?) wypowiedzi na sąsiednich blogach

Sesje tarnogórskiej Rady Miejskiej często pokrywają się ostatnio z posiedzeniami Sejmu, ale komunikacja w XXI wieku jest na tyle sprawna, że nie ma problemu, żeby być na bieżąco. Zwykle po każdej sesji Rady rozmawiam z kilkoma radnymi telefonicznie, bywa (jak po ostatniej), że któryś z nich wpada do mnie do domu w piątek wieczorem, kiedy już wrócę z Warszawy.
W ubiegłym tygodniu kolega radny pragnął opowiedzieć o emocjach towarzyszących podczas sesji burmistrzowi: pocieranie palcami (gestem symbolizującym pieniądze) w odpowiedzi na prośbę radnego, który chciałby poznać opinię radcy prawnego w ważnej kwestii, odwracanie się plecami do zwracającego się doń radnego, dziwaczne uśmieszki.
Na sesji nie byłem, więc musiałem wierzyć na słowo, ale wydawało mi się to dość prawdopodobne – na ile przez kilka lat miałem sposobność obserwować Arkadiusza Czecha, wiem, że w momentach zdenerwowania reaguje w taki dość dziwny (wesołkowaty) sposób. A że wybory blisko, czas, kiedy mieszkańcy powiedzą „sprawdzam”, to nerwy coraz większe...
***
Z ciekawości zajrzałem na blog burmistrza, jak tam opisana jest owa sesja. Nie robiłem tego parę tygodni i okazuje się, że wiele straciłem.
Miałem wrażenie (mylne jak się okazało), że od jakiegoś czasu na blogu pana Arkadiusza jest trochę mniej jadu i nienawiści (nawet miałem nadzieję, że może odrobinę się do tego przyczyniłem jednym wpisem wskazującym, że burmistrz nie powinien w bezczelny sposób szafować insynuacjami wobec radnych).
Ale czytam wpisy z 9, 10 i 11 marca i nie wiem, czy się smucić czy cieszyć?
Smucić, że burmistrz kpi z Rady (wyjątkowo radni nie zgłaszani poprawek, więc dyskusja była merytoryczna) i tak wiele miejsca poświęca na małostkowe, zdecydowanie niekulturalne wycieczki w kierunku poszczególnych radnych (zachodzę w głowę, czym motywowanych? ).
Czy cieszyć, że dość łatwo będzie można wykazać w kampanii wyborczej, dlaczego uważamy, że Czech nie powinien być dłużej burmistrzem – po prostu wystarczy, że zamieścimy w naszych materiałach link do jego bloga.

PS.
W kampanii oczywiście znacznie ważniejsze będzie zaprezentowanie własnych pomysłów na przyszłość Tarnowskich Gór (Czech jaki jest każdy widzi, za dużo o tym mówić nie musimy). Na to oczywiście przyjdzie już niedługo czas.

PS 2.
Aktualne wpisy na blogu burmistrza sobie zarchiwizujemy. Jeszcze zatrudniani za nasze pieniądze fachowcy od PR-u je pokasują...