Pada...

W poniedziałek rano miałem jechać z wójtem Tworoga do wicewojewody śląskiego-pogadać o paru rzeczach, m.in. procesie likwidacji Kaletańskich Zakładów Celulozowo-Papierniczych (miały one nieruchomości również w Boruszowicach).
Wczesnym rankiem telefon od wójta, z informacją, że w gminie są podtopienia. Po chwili zadzwonił wojewoda przepraszając, że pochłaniają go w całości zebrania sztabów kryzysowych i działania ratunkowe na południu województwa.

Niestety pada dalej i jest coraz gorzej, także w naszym powiecie.

Opóźnienia pociągów przekraczające 150 minut (co obserwowałem dziś na dworcu w Katowicach) to już drobiazg wobec dramatu osób, które przegrywają z żywiołem.