Czy to "gadzinówka" ?

Mijają ostatnie minuty kampanii wyborczej. Zapewne nie jestem właściwą osobą, do jej oceny, gdyż przecież sam tkwiłem w samym jej środku. Pozwolę jednak podzielić przeknonaniem, że jestem bardzo zadowolony ze stylu wyborczej walki Lucyny Ekkert i Platformy Obywatelskiej.

Nasi konkurenci przejawili różny poziom przedwyborczych emocji, ale tak już jest przed wyborami.
Do jednej rzeczy jednak nie sposób się nie odnieść.
Przed I turą wyborów Arkadiusz Czech określił materiały dwóch konkurencyjnych komitetów mianem "gadzinówek". Był uprzejmy nazwać tak m.in. listy kandydatów PO - Piotra Szczęsnego, Andrzeja Komenderskiego i Krzysztofa Sznajdera - skierowane do mieszkańców swoich dzielnic.
(Sygnatariuszy tych listów dodatkowo nazywa "odważnymi inaczej", czego raczej nie sposób zrozumieć).

Jak wiadomo "gadzinówkami" nazywano ukazujące się w czasie II wojny światowej polskojęzyczne gazety kolaborujące z hitlerowcami. Arkadiusz Czech niewątpliwie zna definicję tego słowa - do jego kultury osobistej można mieć sporo zastrzeżeń, do panowania nad emocjami jeszcze więcej, ale to inteligentny człowiek ze sporą wiedzą.

Aby internauci mogli sami przekonać się, co nasz burmistrz porównuje do kolaboranckich pisemek z II wojny światowej poniżej załączam list Krzysztofa Sznajdera.
*****
Drodzy mieszkańcy Lasowic,

Cztery lata temu Arkadiusz Czech wygrał wybory na burmistrza niewielką przewagą głosów, także dzięki licznemu poparciu mieszkańców Lasowic.
Czy zyskała na tym nasza społeczność? Sami widzimy, że były to cztery lata stagnacji, że niewiele się zmieniło. Inwestycja kanalizacyjna szczęśliwie dobiega końca, ale poza tym nie widać zbyt wielu pozytywnych zmian. A przecież obietnic było co niemiara-gdzie są nowoczesne autobusy, gdzie dworzec autobusowy? Wybudowano Lidla, ale o drodze od strony osiedla zapomniano.
Taka sytuacja nie jest przypadkowa.
Po wyborach Arkadiusz Czech okazał się innym człowiekiem, niż w czasie kampanii. Przestał słuchać życzliwych porad, zamknął się na opinie mieszkańców, nie szanował już współpracowników. Zaczął rządzić.
Całą swą energię zaczął przeznaczać na walkę z osobami, które myślą inaczej, niż on, np. z Przewodniczącym Rady Miejskiej, choć jedyne, co mógł mu zarzucić to… społeczna praca na rzecz klubu społecznego.
Od dobra wspólnego, ważniejsza okazała się chęć zemsty i zniszczenia osób myślących inaczej. A po czasie Wojewoda Śląski jednoznacznie stwierdził, że zarzuty Arkadiusza Czecha wobec Przewodniczącego Rady są całkowicie nieuzasadnione.
A czy przez ostatnie cztery lata zmieniła się nasza dzielnica? Czy zyskała na tym, że powszechnie poparła w wyborach Burmistrza?! Niestety nie!
Arkadiusz Czech zawiódł nadzieje zarówno mieszkańców Lasowic, jak i tarnogórzan z innych dzielnic. To były cztery lata walki politycznej, zamiast wytężonej pracy na rzecz mieszkańców. Gdzie są obiecane mieszkania?
Na projekt wydano ponad 500 tys. zł, a nawet nie wbito łopaty. Chyba droższego projektu w kraju nie znajdziemy.
Dlatego w tegorocznych wyborach ja, ani Platforma Obywatelska nie popieramy Arkadiusza Czecha.
Gorąco za to polecam Państwu osobę, która gwarantuje naszemu miastu zarówno rozwój, jak i współpracę ze wszystkimi, którym leży na sercu jego dobro – panią Lucynę Ekkert. To kompetentna, wykształcona i uczciwa kandydatka.
Aby zagwarantować rozwój Tarnowskich Gór potrzebujemy zgodnej współpracy zarówno w tarnogórskim samorządzie, jak i dobrych relacji z władzami wojewódzkimi i krajowymi. To gwarantuje Platforma Obywatelska i Lucyna Ekkert.
Po czterech zmarnowanych latach czas na pozytywną zmianę. Czas na współdziałanie i zgodę. Na rzecz Tarnowskich Gór. I naszej dzielnicy.

Krzysztof Sznajder