Legislacja

Poprzedni tydzień prawie cały w Warszawie. We wtorek dokończenie trudnej pracy w podkomisji nowelizującej ustawę o radiofonii, od środy posiedzenie plenarne Sejmu – wypełnione maratonem pracy legislacyjnej (m.in. przyjęliśmy olbrzymią ustawę deregulacyjną, po wielu miesiącach żmudnej pracy). Ale w końcu od ustanawiania prawa są posłowie.
W międzyczasie (językoznawcy dopuszczają już chyba używanie tego słowa) w środowy wieczór miała miejsce kuriozalna sytuacja z posłami PiS-u w roli głównej, po projekcji filmu "Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł" (napisałem o tym w swoim blogu na Onecie).
W piątek przed powrotem do domu byłem jeszcze w audycji I Programu Polskiego Radia – rozmowa nt. zmiany ustawy medialnej, jak i sytuacji w publicznych mediach (w których w wyniku przeróżnych zawirowań niepodzielnie rządzi SLD, co przejawia się gigantycznym „pompowaniem” Napieralskiego).
***
Ten tydzień rozpoczęty wcześnie rano w Katowicach – szybkie spotkania z wicewojewodą i marszałkiem województwa poświęcone były sprawom tarnogórskim.