Niewydolność centralnego zarządzania służbą zdrowia

Zamieszanie związane z utrudnieniami dostępu do całodobowej opieki zdrowotnej w Tarnowskich Górach znacznie naprawiła decyzja szpitala im. Hagera, który do czasu rozstrzygnięcia konkursu na swój koszt uruchomił taką usługę dla wszystkich pacjentów. Dzięki wielkie!
Wiele osób zwracało się do mnie z obawą, że całodobowa opieka znika z Tarnowskich Gór. Szczęśliwie to chwilowa przerwa, wynikła z nierozstrzygniętego na czas konkursu. Ale też głupiej decyzji urzędnika NFZ, który mógł przecież podpisać aneks z placówką dotychczas prowadzącą taką opiekę.
Prowadzę w tej sprawie rozmowy i korespondencję z NFZ-etem, ale głównie utwierdzam się w jednym - jak niewydolne jest centralne zarządzanie służbą zdrowia.
Reforma służby zdrowia wprowadzająca w 1997 roku Regionalne Kasy Chorych wprowadziła słuszną zasadę, że pieniądze podążają za pacjentem. Na Śląsku szczególnie wyraźnie widzieliśmy pozytywne efekty tych zmian. Reforma została z premedytacją zniszczona w 2003 r. - olbrzymie pieniądze funkcjonujące w opiece medycznej wróciły do centralnego sterowania (na pewno nie bez celu…). Dodatkowo pozycja Prezesa NFZ (stuprocentowego monopolisty) została tak umocowana w ustawie, że jego odwołanie przez premiera jest co prawda możliwe, ale mocno skomplikowane (o wiele trudniejsze, niż np. odwołanie ministra).
Ustaw nie uchwalają krasnoludki. Odpowiadają za nie konkretne ugrupowania polityczne. Reformę zdrowia celowo rozwaliło SLD. W czasie rządów PiS niczego w tym obszarze nie wykonano, a minister Religa głosił tezy o konieczności centralnego zarządzania służbą zdrowia, którymi zaprzeczał swoim poglądom sprzed kilku lat. Warto o tym pamiętać.
Reforma służby zdrowia była i jest priorytetem rządu Platformy Obywatelskiej. Zaczęliśmy od zwiększenia nakładów finansowych na opiekę zdrowotną – tego opozycja i prezydent nie mogli zablokować. Później parlament przyjął pakiet ustaw zdrowotnych. Zostały one zawetowane przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a "dzięki" SLD nie udało się tego weta odrzucić.
Po wyborze Bronisława Komorowskiego parlament powrócił do prac nad ustawami zdrowotnymi ze zdwojonym wysiłkiem. Trwają intensywne prace nad kilkunastoma ustawami. Komisja Zdrowia pracuje niemal na okrągło, a w celu przyspieszania ich uchwalenia Marszałek Sejmu zwołał nawet dodatkowe posiedzenie w marcu.
Na pewno uporamy się z tym zagadnieniem jeszcze przed latem. Zamieszanie w Tarnowskich Górach pokazuje, jak bardzo potrzebne są te zmiany.