Forza Gwarek!!!

Na podwórku mojego domu rodzinnego zawsze było słychać, kiedy Gwarek gra mecz. Często słysząc krzyki kibiców wsiadałem na rowerek i jechałem na stadion. Pamięm, jak był on wypełniony wiele lat temu podczas (wygranego) barażu o klasę okręgową (bodaj z Bobrkiem. Ten awans, powtórzony zresztą kilka lat temu, musiał wystarczać czekającym na sukcesy kibicom.
Od paru lat widać wyraźne zmiany w klubie. Obserwuję je z olbrzymią sympatią, jak wokół Gwarka zgromadziła się grupa, która konsekwentnie (i bez wariackiej drogi na skróty, co należy podkreślić) buduje zaplecze finansowe, pozyskuje (głównie od miasta, ale nie tylko) środki na remont obietku i tworzy silną drużynę.
W zeszłym sezonie Gwarkowi troszkę brakło do awansu, w tym sezonie jest to podstawowy cel. Dziś, już w drugiej rundzie do Tarnowskich Gór przyjechał inny faworyt grupy - drużyna z Ząbkowic. Gwarek wygrał 4-1. Oby tak dalej!