Refleksje powyborcze (cz.1- o kulturze)

Od wyborów minęło już parę dni i można zacząć rozważać je w kategoriach "historycznych". Wielokrotnie podkreślano, że była to kampania spokojniejsza od poprzednich.
Tak była zarówno na poziomie krajowym, ale i w Tarnowskich Górach. Jakieś osobiste ataki, czasem brutalne, co prawda się zdarzały, ale nie było ich zbyt wiele. Na pewno nieporównywalnie mniej, niż rok temu, przed wyborami samorządowymi.
Być może dlatego, że ten, który w ub. roku najwięcej "kopał po kostkach" i nie cofał się przed najbardziej brutalnymi i pozbawionymi kultury chwytami w tym roku nie kandydował...?