Zobaczyć zdumioną minę Józefa Korpaka .... bezcenne

W ubiegłym tygodniu Tarnowskie Góry obiegła sensacyjna wiadomość -  Józef Korpak uznał, że był fantastycznym starostą i powinienem wrócić na utraconą przed rokiem funkcję.
Co prawda opinia publiczna, jak i wymierne fakty mówią co innego, ale okazało się, że wizja powrotu Józefa Korpaka na fotel starosty udzieliła się też trzem innym radnym, którzy stworzyli własny Klub w Radzie Powiatu.
Praca obecnego Zarządu Powiatu sprawia, że starostwo wychodzi na prostą, więc perspektywa powrotu do władzy tych, którzy tak beztrosko nim zarządzali w przeszłości, nie rokowała niczego dobrego. Czyżby miały powrócić ciągłe procesy sądowe, spory i konflikty oraz całkowicie nierealistyczne konstruowanie budżetu?
Na świąteczny czas pojawiło się, więc (także dla mnie) zadanie zapobieżenia temu zagrożeniu. Szczęśliwie nie było to  takie trudne.
***
Sesja rady powiatu była we wtorek. W momencie ogłaszania wyników głosowania nad odwołaniem Przewodniczącego Rady - o co zabiegał Józef Korpak - siedziałem na przeciw niego i jego kolegów z nowego Klubu. Głosowanie przegrali 12 do 13. Na twarzach bezgranicznie zdumienie i panika...
****
Obecnie sytuacja w Radzie Powiatu nie jest jeszcze całkiem ustabilizowana, ale na pewno wkrótce się wyklaruje.
Mnie odrobinkę bawi, że tak jak przed Świętami niektórzy radni nie odbierali ode mnie telefonów, tak teraz komórka dzwoni bez przerwy, a gości przez biuro przewija się wielu…