U ministra Arłukowicza

W ub. piątek po sejmowych głosowaniach śląscy posłowie Platformy spotkali się z ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem. Minister zaprosił nas aby zapytać o problemy wynikłe po ostatnim kontraktowaniu usług medycznych przez NFZ (posłowie z aglomeracji sporo mówili o problematycznych rozstrzygnięciach okulistyki). To już drugie kontraktowanie, które z założenia ma być (i jest) w pełni obiektywne, ale aby tak się stało musi się opierać na złożonych ofertach, których NFZ wszystkich nie jest w stanie zweryfikować przed podpisaniem umów (jest przecież tysiące placówek).
Korzystając z okazji podnieśliśmy także kwestię rozdzielenia rezerwy NFZ za ub. rok (choć dotyczy to niewielkiego procenta budżetu NFZ wydaje się nam, że podział ten powinien być korzystniejszy dla woj. śląskiego) oraz ponad 50 mln zł, które śląski oddział powinien otrzymać z tytułu wyrównania wynikającego z migracji ludności za rok 2009 (spodziewamy się wypłaty tego do kwietnia br.)
Poruszona została także kwestia kart chipowych, którymi posługujemy się na co dzień. Kilka razy czytałem w gazetach, że przestaną być honorowane, że nie można już przy ich pomocy drukować recept, a z drugiej strony widzę, że recepty są drukowane, a wiceminister na moją interpelację odpowiedział, że nie ma i nie będzie problemu z ich użytkowaniem (posłałem tę interpelację mailem dziennikarce, która pisze często na ten temat w katowickiej gazecie, ale póki co nie skorzystała).
Minister Arłukowicz także zapewnił nas, że z kart chipowych nadal będziemy mogli korzystać.