Dyskusja radiowa

Kilka tygodni temu brałem udział w poniedziałkowej, cotygodniowej debacie politycznej w Radio Katowice. Rozmawialiśmy oczywiście głównie o katastrofie pod Szczekocinami, ale kolegę posła PiS Wojciecha Szaramę “poniosło” też w inne rejony. M.in. wyskoczył z tekstem, co by się to działo w mediach, gdyby za rządów PiS w nowo budowanych autostradach powstawały szczeliny. Po mojej uwadze, że to przecież niemożliwe, gdyż za ich rządów nie budowało się autostrad, już nie znalazł pomysłu na ripostę...
(A przy okazji - przecież za te pęknięcia na budowie nie odpowiada rząd tylko firma budowlana. Niedociągnięcia zostały wykryte przez służby państwowe, a minister zapowiedział, że jeśli nie zostaną usunięte, firma nie otrzyma zapłaty).

Na początku wspomnianej wyżej debaty prowadzący audycję redaktor podzielił się swoim zdumieniem wobec poziomu wpisów na forach internetowych - jego oburzenie wywoływały zarówno dowcipy na temat katastrofy, które już się pojawiły w sieci, jak nadawanie jej politycznego charakteru. Generalnie podzielaliśmy tę opinię. Za wyjątkiem rzeczonego już posła PiS-u Wojciecha. On stwierdził, że takie wpisy to efekt braku wolności słowa w Polsce - w mediach nie wolno krytykować rządu, więc ludzie takie rzeczy piszą w Internecie.
Wszyscy zamilkliśmy z wrażenia, a przez grzeczność nie odnieśliśmy się do tego wywodu.