O Ruchu Radzionków

Przełom tygodnia upłynął pod znakiem „Cidrów”. Najpierw sobotnie derby z Polonią Bytom. Nieco dziwne gdyż z powodu zastrzeżeń bytomskiej policji co do stadionu (pozwolę sobie wyrazić opinię, że zdecydowanie wyolbrzymionych) na trybunach mogło być jedynie dwustu kibiców. Za to bardzo liczna grupa kibiców Polonii obserwowała spotkanie zza płotu. Był to mecz walki, na poziomie …. powiedzmy średnim. Bezbramkowy remis utwierdza pozycję Ruchu w środku tabeli (choć jeszcze ze dwa mecze trzeba byłoby wygrać, aby być pewnym utrzymania), a sytuację Polonii czyni coraz trudniejszą.
Z siedzącym obok mnie prezydentem Bytomia miałem okazję porozmawiać o sytuacji w jego mieście, w którym zapowiadane są referenda w sprawie odwołania władz miasta.
***
W poniedziałek w Klubie odbyło się spotkanie poświęcone jego przyszłości. Co tu owijać w bawełnę – nie wygląda ona różowo. Sportowo Klub, jak już napisałem wyżej, powinien utrzymać się na zapleczu piłkarskiej Ekstraklasy. Ale licencji na grę na Stroszku od września nie dostanie z pewnością. I nawet mniej istotne jest to, że perspektywa budowy stadionu w Radzionkowie oddaliła się (burmistrz Radzionkowa wykazywał wczoraj, że z przyczyn zewnętrznych). Wierząc, że jest to realne można przez rok, dwa grać gdzie indziej (mówi się o katowickim GKS-ie, choć przecież bliżej jest Polonia, no ale antypatie „kibiców”…).
Fatalnie wygląda jednak sytuacja finansowa Klubu. Jeszcze nie najgorzej jest z bieżącym sezonem – zawodnicy mają podpisane kontrakty w realnych wysokościach, a wynagrodzenia otrzymują na czas. Jednak z poprzednich lat są zaległości, których uregulowanie także jest niezbędne do otrzymania licencji.
Sporo emocji sportowych (zarówno awans do Ekstraklasy przed laty i spadek z niej po trzech sezonach) przeżyłem na tym stadionie, a także na wyjazdowych meczach Ruchu. Jeśli jestem w stanie pomóc klubowi w przeróżnych drobnych sprawach, robię to (w ub. roku bardzo pomogła nam życzliwość prezydenta Bytomia, w którego gestii jest wydawanie zezwoleń na imprezy masowe na tym stadionie).
Znam wiele osób pracujących w klubie i nie chcę krytykować nie przedstawiając rozwiązania, ale widzę też wiele błędów popełnianych przez nich (jak długo można zapowiadać, że powołanie spółki nastąpi już niedługo…? ).
Niemniej liczę, że tą rundą „Cidry” nie zakończą swojej przygody z piłką na poziomie krajowym.