Majówki

Początek baaaardzo długiej majówki spędzałem w dużej części w Kaletach, głównie na torze speedrowerowym w Drutarni.
W ubiegłym roku pierwszy raz zobaczyłem jak wygląda ten niszowy, ale bardzo widowiskowy sport i od razu mi się to spodobało. Kiedy okazało się, że w Kaletach odbędą się Drużynowe Mistrzostwa Europy, a organizatorzy proponują, abym stanął na cele Honorowego Komitetu Organizacyjnego nie wahałem się ani chwili.
Roboty organizacyjnej było dużo, ale udało się pozyskać do organizacji imprezy wielu partnerów i chyba możemy mówić o sukcesie. Przez trzy dni trwały zawody (na wysokim poziomie), a wczorajszy finał oglądało 400-500 osób. Wygrali faworyci – drużyna z Leszna.
Przy okazji Mistrzostw speedrowerom udało się zaistnieć w ogólnopolskich mediach – ja coś na ten temat mówiłem w niedzielnej audycji Programu III Polskiego Radia, wczoraj relację kręciła TVP. Zawody speedrowerowe w Kaletach-Drutarni odbywają się cały rok i bardzo zachęcam, aby zajrzeć tam kiedyś. Gwarantuję, że się spodoba.
Przy okazji pobytu w Kaletach drużyn z różnych części Polski i Anglii postarałem się o zaprezentowanie im naszego miasta – byliśmy w Kopalni Zabytkowej i starotarnowickim zamku.
***
Także uroczystości związane ze świętem 3 Maja spędziłem w tym roku w Kaletach. Było podobnie jak co roku w Tarnowskich Górach – msza święta, a potem złożenie wiązanek kwiatów pod pomnikiem. Z tą różnicą, że w Kaletach trzeba przejść spory kawał drogi z kościoła pod pomnik, a było akurat bardzo upalnie. Ale dobrze, że nie padał śnieg, jak w zeszłym roku.
***
Starsza córka, bystrzacha mała, trafnie zauważyła: „O to już zaczęły się festyny”. Więc dziś rano podczas odwożenia do przedszkola dominowało pytanie, czy są dziś jakieś festyny.