O powiecie

Mój piątkowy dialog z obserwatorem tarnogórskiej sceny politycznej:
Znajomy: „Wycinają was w Radzie Powiatu”
Ja: „To dobrze”.
Znajomy: „Jak to….?!?!?!?!?”
Ja: „Bo to oznacza, że nie dali rady nikogo zastraszyć utratą funkcji”

Kiedy w grudniu radny Korpak z kolegami utworzyli koalicję z Inicjatywą Obywatelską byli przekonani, że szybko uda im się stworzyć większość umożliwiającą odwołanie Zarządu Powiatu. Myśleli, że wystarczy powiedzieć: „Przechodzisz do nas, albo cię odwołamy” – i w ten sposób stworzą większość 3/5 niezbędną do zmiany starosty.
Tymczasem kilka osób kolejno (poczynając od poprzedniego Przewodniczącego Rady Adama Chmiela, poprzez wielu Przewodniczących Komisji) powiedziało im: „Spadajcie” (być może nawet dosadniej to wyrazili...).
Wycinanie opozycji ze wszelkich funkcji, jakie miało miejsce na ostatniej sesji, to przejaw bezradności większościowej grupy w Radzie Powiatu. Przede wszystkim widzą, że zastraszanie nie działa i nie mają najmniejszych szans na zgromadzenie większości niezbędnej do przejęcia władzy w powiecie. Obawiają się też o to, jak zachowają się osoby, które od grudnia są przekonane, że już za chwilę wejdą do Zarządu Powiatu (teraz widać, że nie wejdą…)
Platformie Obywatelskiej i Przyjaznemu Samorządowi otwiera to natomiast wiele możliwości. Zwłaszcza, że wielu radnych Inicjatywy otwarcie już pokazuje, że ma dość „przewodniej roli” Józefa Korpaka w tej grupie.