Wielka szkoda...

No cóż, sen się skończył... Wielka, wielka szkoda, bo grupę naprawdę mieliśmy słabą. Można było z niej awansować.
Porażki to oczywiście coś normalnego w sporcie. Boli jednak, kiedy przegranej towarzyszy bezradność i brak pomysłu na grę, jak było dzisiaj.
Kluczem do remisu z Rosją była waleczność, ale i zmiana taktyki. Czegoś co zaskoczy Czechów, spodziewałem się dzisiaj. Niczego takiego nie było. W grze Polaków dominował straszliwy schematyzm.
***
Nadal trwają jednak piękne mistrzostwa, już widać, że bardzo dobrze zorganizowane.
Cieszmy się nimi do końca.