Wieści z miasta

W miniony piątek w Pałacu w Rybnej propagandowa impreza – kilka gmin z okolicy podpisało z pompą porozumienie o współpracy. Nie mam zamiaru kpić z porozumienia i deklaracji współpracy, bo to cenna rzecz, ale ciekawy był klucz zaproszonych – do inicjatywy poproszono „samych swoich”. Jeśli ktoś czasem kontestuje pomysły pana burmistrza Czecha, o porozumieniu nic nie wiedział. Przypomniało mi się, jak w 2010 r., kiedy byłem w ratuszu pogratulować burmistrzowi wygranej, powiedziałem: „Twoją największą wadą jest to, że dzielisz ludzi na wrogów i przyjaciół; nie ma stanów pośrednich”. Co ciekawe Arkadiusz Czech przyznał mi, że tak było, ale zapewnił, że to się zmieniło.
***
A kurs miasta na podgryzanie powiatu trwa. Wczoraj niezwykle ciekawsza informacja – Arkadiusz Czech z dwoma wójtami ruszył w tour po powiecie lublinieckim. Namawiać, aby odwołać starostę tarnogórskiego z reprezentacji naszego powiatu w subregionie gliwicko-bytomskim. Starosta została wybrana przez samorządy naszego powiatu tuż przed Świętami. Ponoć drzwi trzaskały wówczas w ratuszu, że hej! Teraz, widząc, że większość wójtów powiatu tarnogórskiego nie popiera kursu burmistrza Czecha na totalną walkę ze starostwem, zaczął on szukać wsparcia do walki ze starostą poza powiatem.
ŻENADA !!! Nie pierze się brudów na zewnątrz.
***
Drwiło sobie wielu, także ja, w minionych latach z tego, że burmistrz Czech zatrudnił „wizażystę” – czyli człowieka od propagandy. Ale co by nie mówić, wówczas materiały miejskie jakoś wyglądały. „Wizażysty” zabrakło i burmistrz chyba sam musiał napisać wywiad-rzekę ze sobą, który ukazał się w grudniu w „Gwarku”. Wyszło … wesoło. W sumie, to świetny materiał do wykorzystania przez przeciwników burmistrza Czecha.