I tak, trochę nieoczekiwanie zostałem konserwatystą…

Dziwne czasy – okazuje się, że sprzeciw wobec pomysłu stworzenia „paramałżeńskiej” instytucji tzw. związku partnerskiego, to wg niektórych skrajnie konserwatywna postawa.
Dziwne, dziwne, przedziwne… Mnie się wydaje raczej, że związki partnerskie to pomysł skrajnie lewicowy, który odrzucają także osoby o przekonaniach centrowych…
Ale skończmy dyskusję o nazewnictwie.

Nigdy nie czułem takie wsparcia, jak w tym tygodniu, kiedy przyszło mi toczyć dyskusje na ten temat – w Internecie, czy też mediach bardziej tradycyjnych (wczoraj TVN 24, dziś TVP, pojutrze bodaj TV Silesia).
Bardzo, bardzo dziękuję za tak wiele wyrazów poparcia i sympatii, często z bardzo niespodziewanych stron.