Tydzień pod znakiem kolei

W tym tygodniu dwie konferencje poświęcone przebiegowi trasy kolejowej z Katowic do portu lotniczego w Pyrzowicach. Jedna, organizowana przez radną sejmiku Barbarę Dziuk, a druga przez burmistrza Czecha. W Dzienniku Zachodnim można było przeczytać krytykę takiej sytuacji oraz pytanie, czy nie jest to bardziej rozgrywka PR-owska o to, kto aktywniej stara się o to, aby kolej przechodziła przez Tarnowskie Góry.
Prawda jest taka, że sporo instytucji od paru lat zabiega o skierowanie tej trasy przez nasze miasto. Sam uzbierałam spory segregator korespondencji na ten temat. Obiektywnie należy podkreślić, że najaktywniejsza w tych zabiegach jest radna sejmiku Barbara Dziuk. Podchodzi do tego metodycznie, z wykorzystaniem administracyjnych i prawnych możliwości.
Działania miasta w ostatnich tygodniach to czysto PRowo-facebookowy szum. Dlaczego teraz taka nadaktywność miasta w tym temacie? W chwili, gdy lada moment powinna zapaść decyzja o przebiegu trasy, a właściwie rozstrzygnięcie, czy w ogóle będzie ona budowana w dającej się przewidzieć perspektywie.
Niektórzy obserwatorzy sytuacji w Tarnowskich Górach wskazują, może odrobinę złośliwie, że chwilę wcześniej Burmistrzowi Czechowi wymknął się spod kontroli tarnogórski PiS. Poparcie Prawa i Sprawiedliwości (i to w miarę bezwarunkowe) było pomysłem burmistrza, który miał mu dać szansę walki o następną kadencję. Tymczasem trochę nieoczekiwanie dla niego, w dużej mierze dzięki staraniom pani Barbary, PiS w Tarnowskich Górach postanowił być samodzielną organizacją, nie bezkrytyczną wobec dla poczynań burmistrza, jak do tej pory. Wściekłość burmistrza była ogromna… Czy ona była motywacją do szybkiej organizacji „kontr-konferencji”, która miałaby odebrać Barbarze Dziuk zasługi w jej staraniach?
Tak czy owak miejmy nadzieje, że te facebookowo-PRowskie zabiegi jakoś pomogą w podejmowanych od dawna staraniach.