Jak przetrwać upał...?

Na szczęście jutro ma być chłodniej...
Zaczęła się czterotygodniowa przerwa w obradach Sejmu - 2 tygodnie spędzę w domu, kolejne dwa nad Bałtykiem. Najważniejsze, że z rodziną :); dziś odbieram z obozu zuchowego najstarsze dziecko - moja dzielna sześciolatka była dwa tygodnie bez rodziców (my stęskniliśmy się bardzo, ciekawe, czy ona też? ).
***
Oczywiście jeszcze całkiem nie leniuchuję (przypadłość pracoholików? ).
Biuro poselskie pracuje normalnie, w tym tygodniu powinno udać się nadrobić wszystkie zaległości w spotkaniach i korespondencji.
Dużo starań pracownicy mojego biura przykładają ostatnio sprawie pracowników Quartexu. Bardzo dziwna sytuacja ma miejsce wokół tej firmy - zarządca zniknął, a pracownice zostały już kolejny miesiąc bez wypłat, ale również bez świadectw pracy. Zatrudniony przeze mnie prawnik przygotowuje pozew zbiorowy w tej sprawie.

Sprawdzę dziś na jakim etapie są te działania, po czym ... chyba wyślę pracowników do domu, żeby jakoś te tropikalne upały przeżyli.