Zdarzenia różne

Dziś rano z równowagi wyprowadziła mnie Pani Marszałek Sejmu Ewa Kopacz. Jechałem z przedszkola do którego odwiozłem córkę, słuchając radiowej rozmowy z panią marszałek i nagle słyszę, jak mówi, że projekt ustawy umożliwiający parlamentarzystom zrzeczenia się immunitetu w przypadku wykroczeń drogowych został (cytuję z pamięci) "zakopany w podkomisji i żadną siłą nie można posłów zmusić do pracy nad nim".
Tak się składa, że przewodniczę tej podkomisji i wiem, że stwierdzenie to nie jest zgodne ze stanem faktycznym... Prace podkomisji dobiegają końca, a sporządzenie sprawozdania z nich przewiduję w przyszłym tygodniu.
Artykuł dotyczący parlamentarzystów został przyjęty bez poprawek po kilku minutach dyskusji, a prace nad ustawą nie zostały jeszcze zakończone z powodu wątpliwości dotyczących zapisów poświęconych prokuratorom. Mianowicie w opinii przedstawiciela Prokuratury Generalnej (podzielonej przez większość posłów podkomisji, choć ja akurat miałem wątpliwości) przyjęcie ustawy w brzmieniu proponowanym przez wnioskodawców uniemożliwiałoby pociągnięcie do odpowiedzialności służbowej prokuratora zatrzymanego podczas prowadzenia "pojazdu innego niż mechaniczny" (jak w języku prawnym określa się np. rower) pod wpływem alkoholu, jeśli przyjąłby on mandat. Chęć zmiany tego zapisu spowodowała, że prace nad ustawą nie zostały zakończone w ubiegłym tygodniu.
Rozumiem, że Pani Marszałek otrzymała od kogoś nieprecyzyjne informacje, no ale aż się zagotowałem...
***
Przed południem za to sympatyczniejsze przeżycie - w Zespole Szkół Techniczno-Usługowych (popularnej "Kolejówce" ) miało miejsce podpisanie listu intencyjnego pomiędzy powiatem tarnogórskim a PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. określającego m.in. stypendia oraz gwarancje zatrudnienia dla najlepszych absolwentów szkoły. Kolej wraca do "Kolejówki" :-) Gratuluję świetnego ruchu powiatowi, a szczególnie pani dyrektor szkoły!

Konieczność ścisłego związku pomiędzy kształceniem i karierą zawodową była także jednym z głównych tematów podnoszonych na inauguracjach roku akademickiego, w których uczestniczyłem w tym tygodniu - w Politechnice Śląskiej oraz Gliwickiej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości. Dobrze, że krok w tym kierunku zrobiono dziś w Tarnowskich Górach.
***
Tygodnie nie-sejmowe zdecydowanie mniej sprzyjają pisaniu - w domu zawsze coś jest do zrobienia: albo trawę trzeba skosić przed jesiennymi deszczami, albo dzieci skutecznie zaabsorbują. Zbieram się do napisania po raz kolejny o placach zabaw, bo okazuje się, że to dla władz naszego miasta problem jeszcze większy niż myślałem... Mam nadzieję, że uda się napisać w najbliższych dniach.