Halloweenowe (?) strachy

Wbrew tytułowi nie będą pisał o zwyczajach przybyłych nad Wisłę zza Atlantyku (trudno się przed nimi bronić, bo dzieci lubią się przebierać - więc dynię wydrążyłem i małą rundkę po znajomych z córkami przebranymi za czarownice zrobiłem).

Chciałem polecić dziś dwa ostatnie wpisy na stronie tarnogórskiej PO - www.tg.platforma.org. Oba dotyczą toczącej się w naszym mieście dyskusji nt. karetek pogotowia w powiecie tarnogórskim.
Pierwszy to "gościnna" obecność na naszej stronie wicestarosty Andrzeja Elwarta, który wykazuje sporo nieprawdziwych stwierdzeń zawartych w opublikowanym w "Gwarku" tekście pana burmistrza, w którym domagał się on od radnych miejskich sprostowania wcześniejszego oświadczenia.
Drugi to odpowiedź na owo "domaganie się sprostowania". Radny Łukasz Garus przyznaje, że w tekście radnych znalazła się jedna nieścisłość (którą prostuje), wskazuje jednak, że mimo to nadal możan uznać, że burmistrz posługuje się w tej sprawie bardzo demagogicznymi argumentami.
***
Swoją drogą zastanawia mnie, jak strasznie "gorąca" atmosfeta musi być w ratuszu, że burmistrz tak brnie w ten temat, firmując kompromitujące wypowiedzi - takie jak ta, że w razie jakiejś tragedii na lotnisku pozostaniemy bez opieki. A jak sobie to wyobraża, że gdyby w Pyrzowicach rozbił się samolot, to karetki z Tarnowskich Gór by tam nie pojechały, tylko może na wszelki wypadek jedna stałaby pod jego domem, a druga pod ratuszem? Średnio rozgarnięta osoba zrozumie, że w razie tragedii na miejsce jadą wszystkie ambulansy. A nasz burmistrz się temu sprzeciwia, w dodatku w ogłoszeniach opłacanych z miejskich pieniędzy. Że siebie ośmiesza, to jego problem, ale co sobie pomyślą o nas mieszkańcy innych miast?