Zaduszkowy, leniwy weekend

Parę dni w trochę wolniejszym tempie, niż zwykle. Czas na wspomnienie przyjaciół i znajomych, którzy już odeszli. Dziś także Premiera Tadeusza Mazowieckiego. Spędzam te dni na miejscu - babcie i dziadkowie zostali pochowani na cmentarzu, od którego mieszkam 5 min. pieszo.

A poza tym czas dla siebie (lektura książki Matthew Tyrmana "Jestem Tyrmand, syn Leopolda" ) i dla rodziny.