Emocje sportowe i spotkania

W sporcie, jak w życiu - raz radość, raz zawód. W sobotę jakże piękne emocje - co prawda skoków na żywo nie oglądałem, bo w Spodku występował mój najukochańszy zespół Deep Purple (chyba już kilkanaście razy ich widziałem i zawsze jest fantastycznie). Ale łyżwiarstwo ileż dostarczyło radości! Wczoraj, coby nie mówić, zawód czwartym miejscem skoczków. Najbardziej szkoda, że obniżka formy Piotra Żyły wynika chyba z jego uporu i nie słuchania nikogo w sprawie zmiany sposobu najazdu... Kamil Stoch wróci z Igrzysk spełnionym, ale Kotowi i Ziobrze medal też się należał...
***
Ostatnio bardzo dużo spotkań, w różnych sprawach. W Tarnowskich Górach głównie z potencjalnymi kandydatami Platformy w jesiennych wyborach samorządowych. Cieszę się zarówno z tego, że tak dobrze już wyglądają nasze listy, ale również z tego, że kandydaci przede wszystkim chcą rozmawiać o programie, o tym co chcieliby zrobić fajnego w Tarnowskich Górach.
W Warszawie spotkania w różnych urzędach, a tematy też przeróżne. M.in. z ministem w Kancelarii Prezydenta nt. wizyty Bronisława Komorowskiego w naszym powiecie, co powinno mieć miejsce w tym roku.
***
Polecam też wpisy na www.tglogowski.blog.onet.pl, zwłaszcza, że niektóre z ostatnich odbiły się szerszym echem.
***
Aha, jeszcze gratulacje dla naszego kocchanego miasta, że udało się w końcu ściągnąć świąteczne dekoracje. Chyba prawie trzy miesiące wisiały. Już się zastanawialiśmy, czy może do następych świąt zostaną?