Wizyta chorwackich posłów

Przez dłuższy czas nie pisałem niczego na blogu, ale były to dwa bardzo zapracowane tygodnie, a po za tym dopadła mnie angina. Pani doktor zaleciła niewychodzenie z domu, do czego niestety nie udało mi się zastosować… Poza posiedzeniami Sejmu w dwóch ostatnich tygodniach, w dniach 10-13 marca gościłem trójkę chorwackich parlamentarzystów. Posłowie Saboru byli w Krakowie i w Warszawie. Spotkaliśmy się m.in. z wojewodą małopolskim, z wiceprezydentem Warszawy, mieliśmy wizyty w Ministerstwie Obrony Narodowej i Ministerstwie Spraw Zagranicznych, był także bardzo bogaty program rozmów w Sejmie.
Chorwacja jako „młody” członek UE i kraj stosunkowo niewielki, z natury rzeczy nie interesuje się tak bardzo wszystkimi obszarami pracy Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej, jak kraje duże i aktywne, takie jak Polska. Tym cenniejsze są nasze dobre relacje z Chorwacją, gdyż jesteśmy w stanie przekonywać ich do popierania polskiego stanowiska w ważnych dla nas kwestiach (np. w polityce klimatycznej), które może nie są w głównym obszarze ich zainteresowania. Między innymi o tym rozmawialiśmy w czasie wizyty chorwackich kolegów. Szczególnie zainteresowani byli polskimi doświadczeniami w obszarze infrastruktury (wbrew pierwszemu wrażeniu Chorwacja ma w tej dziedzinie sporo problemów) oraz wykorzystaniem przez Polskę środków europejskich. Byli zachwyceni naszymi sukcesami w tym obszarze i bardzo dokładnie dopytywali się o źródło tego sukcesu. Chorwacja- kraj tak lubiany przez Polaków odwiedzających go w czasie wakacji - zmaga się z dużymi problemami społecznymi, gospodarczymi i politycznymi; nieporównywalnie większym od Polski. Trochę dziwny wydaje się pomysł Chorwatów na wydawanie środków europejskich praktycznie tylko na poziomie rządowym - to kraj bardzo scentralizowany, ze słabiutkimi, pozbawionymi praktycznie kompetencji i rozdrobnionymi samorządami. Z wielką uwagą moi goście wysłuchiwali tego, jak bardzo Polska decentralizuje się na każdym obszarze, zwłaszcza w wydatkowaniu środków europejskich oraz jak wiele kompetencji przekazuje samorządom. Myślę, że również oni z wielu tych rozwiązań skorzystają i dobrze je spożytkują.
PS 1.
Wszyscy moi goście zgodnie stwierdzili, że Warszawa podoba im się bardziej niż Kraków. Przyznam, że nawet osoby z Warszawy, którym o tym opowiadam wyglądały na zdumione. Z drugiej strony trzeba przyznać, że stolica bardzo pięknieje w ostatnich latach.
PS 2.
Jeden z posłów chorwackich, których gościłem ma 30-letnie doświadczenia w pracy jako kolejarz – bardzo zainteresował się polską koleją, dokładnie o nią wypytywał, cieszył się, że z Krakowa do Warszawy jechaliśmy pociągiem. Postanowiłem wykorzystać ten fakt i już podjąłem działania w celu nawiązania współpracy pomiędzy koleją polską i chorwacką, która powinna zaowocować dobrymi kontaktami gospodarczymi.