Tydzień warszawski i kolejowy

Nie wiem dokładnie z czego to wynika, ale w ostatnich tygodniach mam jakieś niesamowite nagromadzenie pracy, największe od wielu miesięcy (może to wiosna tak pobudza ludzką aktywność? ). Trudno znaleźć czas na opisywanie tego, bo brak wolnej chwili na cokolwiek, nawet czytanie (już któryś raz wożę do Warszawy i z powrotem gazety z nadzieją, że dam radę je przeczytać – uzbierały się 4 „Gwarki” i duży stos „Wyborczej” – ale nie ma kiedy do nich nawet zerknąć).
W tym tygodniu posiedzenie Sejmu, jak zwykle wiele bieżących spraw, ale też jak to zazwyczaj bywa, sporo wskakuje nieoczekiwanie. Dziś po 7 rano razem z panią poseł Anną Nemś poszliśmy do Ministerstwa Rozwoju i Infrastruktury (pora wczesna, ale pani premier Elżbieta jest znana z tego, że już po 5-tej jest na nogach i odpisuje wtedy na maile, więc inni w resorcie też muszą dotrzymać jej kroku). Z wiceministrem Adamem Zdziebło rozmawialiśmy o kolei, która biegnąć będzie do Pyrzowic, a tak właściwie o koncepcji swoistego „kolejowego ringu Śląska”: trasa Katowice-Chorzów-Bytom-Tarnowskie Góry-Pyrzowice-Zawiercie-Sosnowiec-Katowice (inwestycja będzie polegać na modernizacji obecnych linii kolejowych oraz odtworzeniu odcinków na istniejących nasypach kolejowych-np. odcinek Miasteczko Śl.-Pyrzowice). Jak już wiadomo ministerstwo i PKP PLK odchodzą od powstałej w czasie rządów PiS koncepcji przebiegu Katowice-Chorzów-Bytom-Piekary-Pyrzowice (opracowanie projektu w takim przebiegu okazuje się niemożliwe ze względu na liczbę protestów mieszkańców i samorządów-szczególną konsekwencją w tej sprawie wykazywały się gminy Bobrowniki i Ożarowice). W ciągu najbliższych trzech miesięcy zostanie wyłoniony podmiot, który zajmie się opracowaniem projektu przebiegu tegoż „ringu”. Przetarg na budowę przeprowadzony będzie zapewne w 2015 r. (styl zarządzania ministerstwem przez Elżbietę Bieńkowska sprawia, że obaw o to raczej nie powinno być).
Ruch pasażerów z Katowic na lotnisko odbywać się będzie zapewne poprzez Sosnowiec i Zawiercie (czas przejazdu ma wynieść mniej niż godzinę, więc pewnie tamten odcinek będzie tą właściwą „szybką koleją”), ale dla nas równie istotne jest to, że zmodernizowana linia Katowice-Tarnowskie Góry będzie mogła stać się atrakcyjną alternatywą dla osób codziennie podróżujących na tej trasie do pracy, czy na studia.