Zapraszam na wybory (cz. 3)

Wybory już za chwilę, jutro ostatni dzień kampanii wyborczej. Platforma Obywatelska zakończy go katowicką konwencją z udziałem premiera Donalda Tuska. Wkrótce po wyborach w Brukseli zapadać będą ważne decyzje personalne. Jak już pisałem wczoraj, siedem lat temu Polska "rozegrała" mistrzowsko sprawę personalnych układanek, w wyniku czego Janusz Lewandowski objął funkcję komisarza ds. budżetu. Zobaczymy, jak będzie w tym roku, ale już dość głośno mówi się o tym, że bardzo realne jest, aby naszemu krajowi przypadł komisarz ds. energetyki (nie trzeba chyba tłumaczyć, jak ważny to obszar). Negocjacje w sprawie podziału tych funkcji prowadzą rządy poszczególnych krajów, a dobry wynik partii rządzącej daje oczywiście większy mandat do ich prowadzenia.
Warto pamiętać, że tylko dwie partie mogą odgrywać istotną rolę w PE - wiele wskazuje, że PO będzie drugą siłą wewnątrz frakcji chadeckiej, która zapewne w skali całej Europy te wybory wygra. Silną frakcją będą też socjaliści, ale głos na nich (a więc na SLD) to głos na ugrupowanie sprzeciwiające się wydobywaniu gazu łupkowego.
PiS na własne życzenie zrzesza się w marginalnych ugrupowaniach.
Racjonalną postawą będzie głos oddany na PO - to głos na bezpieczeństwo i rozsądek.