Piękny, polski dzień

Ależ dzień...! Tuż przed hymnem polskim na Stadionie Narodowym, przed siatkarskim meczem Polska-Serbia przyszło wiele sms-ów (pierwszy był od żony) z informacją o wyborze Donalda Tuska na funkcję szefa Rady Europejskiej i wyrazami radości z tego faktu. A później był tak fantastyczny mecz!
Oczywiście wybór naszego szefa na ważne stanowisko troszkę komplikuje sytuację w Platformie Obywatelskiej, ale z pewnością sobie poradzimy. Zresztą któż inny niż Donald Tusk zarówno bardziej zasłużył na tę funkcję, jak i po prostu jest potrzebny zjednoczonej Europie? Premier rządu, który jako jedyny ustrzegł swój kraj przed recesją, pokazując, że można łączyć dyscyplinę fiskalną ze wzrostem gospodarczym. No i jeszcze tyle razy w wyborach skutecznie broniący ojczyzny przed niebezpiecznym fanatykami. Ważne jest również to, że Donald Tusk w tym miejscu będzie w stanie kształtować realistyczne stanowisko UE wobec Rosji. Europa na pewno skorzysta na tym wyborze, a więc Polska też.
PS.
Kiedy we wtorek późnym wieczorem, już w nocy właściwie, wysłałem do kilku osób sms-a "Kierownik idzie do Brukseli", mało kto wierzył.