Chorwaci na Śląsku i w Małopolsce
 – krótka relacja z wizyty

Jak już wspominałem w poprzednim wpisie, przez kilka dni przyjmowałem w Polsce podczas prywatnej wizyty gości z Chorwacji, na czele z Przewodniczącym Grupy Przyjaźni Chorwacko-Polskiej w Saborze (czyli chorwackim parlamencie). W Tarnowskich Górach byliśmy oczywiście na "Gwarkach", szczególnie podobał im się pochód przedstawiający historię miasta.
Odwiedzliśmy również Zabytkową Kopalnię Srebra oraz zabrzańską Zabytkową Kopalnię Węgla Kamiennego „GUIDO” (niemałym zaskoczeniem było dla mnie to, że wszyskim gościom zdecydowanie bardziej podobał się ten drugi obiekt, ale to temat na odrębne rozważania). W zabrzańskich podziemiach odbyła się prezentacja Szlaku Zabytków Techniki oraz jego święta - "Industriady", przygotowana przez przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach oraz Kopalni „Guido”. Chorwaccy goście zgodnie stwierdzili, że nigdy dotąd nie spotkali się z tak oryginalnym pomysłem na rozwój turystyki.
Udało mi się również zorganizować spotkanie z władzami Kalet, które było o tyle ciekawe, że jednym z moich gości był burmistrz miasta Brdovec, które podobie jak Kalety działa w sieci "Cita slow". Chorwaci byli szczególnie zainteresowani tematem wykorzystywania środków unijnych przez lokalne samorządy, bo dobrze wiedzą, że Polska jest liderem w ich efektywnym wydatkowaniu, a sami są w tym dopiero na początku drogi.
Odwiedziliśmy również na chwilę Kraków, a trochę czasu spędziliśmy w Piwnicznej. Tam m.in. spotkaliśmy się z wiceprezesem Polskiej Organizacji Turystycznej, który przedstawił ofertę turytyczną Polski. Od dawna chodzi mi po głowie pomysł zainspirowania Chorwatów do odwiedzania naszego kraju, w tym oczywiście Śląska (jedną z idei, która mogłaby to sprawić jest turystyka religijna, czy też śladami Jana Pawła II, który w Chorwacji był uwielbiany w równie wielkim stopniu jak w Polsce). W czasie naszych rozmów padło kilka deklaracji, które powinny zaowocować pierwszymi grupami turystów już w ciągu najbliższych miesięcy.
Moi goście podkreślali, że turystów mogą przyciągnąć także relatywnie niskie ceny - w Chorwacji zarobki są zbliżone do polskich, ale koszty życia zauważalnie wyższe (to zresztą nie jedyny problem tego pięknego, ale pogrążonego w poważnych problemach gospodarczych kraju).
PS.
W czasie wieczorno-nocnych wędrówek po mieście trafiliśmy także do Galerii "Inny Śląsk", gdzie moi goście ucięli sobie całkiem miłą pogawędkę z ... Serbką mieszkającą na co dzień na Majorce.