Expose pani premier i wotum zaufania

Było zwięźle, wręcz krótko, ale dynamicznie i konkretnie. Zarysowane zostały zadania dla poszczególnych ministrów do wykonania w najbliższych miesiącach. Z niezrozumiałych względów z ław opozycji rozlegał się rechot, kiedy pani premier mówiła o rzeczach, które wejdą w życie począwszy od 2016 roku (przecież posłowie opozycji powinni wiedzieć, że to co dziać się będzie w roku 2016, już w czerwcu 2015 misi pojawić się w projekcie budżetu). Generalnie nie da się ukryć, że posłowie PIS-u od paru tygodni nie potrafią otrząsnąć się z szoku. Już sam fakt, ze lider opozycji nie podejmuje się udziału w dyskusji nad expose nowego premiera świadczy o bezradności i zagubieniu. Najbardziej skonsternowani wydaja się ci parlamentarzyści PIS-u, którzy mieli szanse na start w wyborach do europarlamentu, ale podjęli decyzję, że zostają w polityce krajowej licząc na objęcie wkrótce stanowisk ministerialnych. Chodzą teraz trochę zagubieni, szukając pomysłu na odnalezienie się w nowej rzeczywistości. O zapowiedziach złożonych dzisiaj przez panią premier będzie jeszcze na pewno okazja pisania w najbliższych tygodniach, gdy zaczną one materializować się jako konkretne zapisy ustawowe.