Budżet Obywatelski

Trochę rzutem na taśmę, w ostatnim dniu, ale zagłosowałem dzisiaj za trzema projektami zgłoszonymi do tarnogórskiego budżetu obywatelskiego, nazywanego w naszym mieście dla zmyłki partycypacyjnym - z powodu nienawiści burmistrza Arkadiusza Czecha i jego radnych do Platformy Obywatelskiej.
Zastanawiałem się w ostatnich dniach, dlaczego tak bardzo burmistrz Czech i rządząca miastem Inicjatywa Obywatelska bronili się rękami i nogami przed wprowadzeniem budżetu obywatelskiego w naszym mieście, skoro sprawdza się on jako świetne narzędzie aktywizujące mieszkańców w wielu gminach i miastach Polski. Jedna odpowiedź nasunęła się, kiedy przeglądałem zgłoszone do głosowania projekty. Ich duża liczba, w różnych obszarach wskazuje na problemy do tej pory nierozwiązane. Drugim powodem mogło być znane dość powszechnie poczucie wszechwiedzy naszego burmistrza, który z trudem znosi nawet konieczność dyskusji i rozmowy, a co dopiero słuchania werdyktów obywateli. Na konferencji zorganizowanej przez Platformę Obywatelską, która zapoczątkowała skuteczny, jak się okazało, proces wprowadzania budżetu obywatelskiego/partycypacyjnego w naszym mieście, z szczególnym furiackim atakiem przeciwko temu pomysłowi i gościom z innych miast, którzy przedstawiali swoje doświadczenia w tym obszarze, wyskoczył radny Marek Jaworski. Ostatnio ktoś z obozu przeciwnika zasugerował mi, że ten atak wynikał z tego, iż Marek liczy na funkcję wiceburmistrza ds. edukacji po zbliżających się wyborach, stąd każda krytyka i działanie mogące osłabić burmistrza Czecha wzbudzają w nim takie histeryczne zachowania. Nie wiem oczywiście, czy to prawda… No, ale przede wszystkim muszą jeszcze wygrać wybory, a to odrębna historia…