Już nie tak sennie na scenie politycznej

No i przyspiesza kampania wyborcza, zrobiło się ciekawie na tarnogórskiej scenie politycznej. Jeszcze niedawno niektórzy myśleli, że będzie tak spokojnie i lajtowo, Platforma nie będzie robić kampanii, a burmistrz wygra spokojnie w I turze. A tu niespodzianka i nastroje radykalnie się zmieniły. Ku zaskoczeniu "ratusza" Jarek Ślepaczuk prowadzi mądrą i wyważoną, ale konsekwentną kampanię. Dzięki pracowitości swojej oraz kandydatów do rady miasta i rady powiatu wykonali tyle dobrej roboty, że już mało kto wierzy, że wybory zakończą się w Tarnowskich Górach w I turze.
Jednym z widocznych elementów niepokoju burmistrza i Inicjatywy Obywatelskiej jest rozgłaszanie przez nich ordynarnej plotki, jakobyśmy byli z nimi dogadani! Opowiadają dyrdymały, że Platforma Obywatelska tylko symuluje kampanię, a po wyborach będzie w koalicji z Czechem. Nic bardziej kłamliwego i radzę kolegom z Inicjatywy takich oszczerstw nie powtarzać, bo będą je musieli potem odszczekiwać...
Podchodzimy do kampanii poważanie, bo nie mamy wątpliwości, że Tarnowskie Góry potrzebują zmiany w jakości życia publicznego - partnerskiego traktowania osób o innych poglądach i rzetelnego podejścia do gospodarowania miastem. Nie mamy wątpliwości, że przede wszystkim niezbędna jest zmiana na stanowisku burmistrza. Dlatego nie ustaniemy w najbliższych kilkunastu dniach w staraniach do przekonania do naszego programu i naszych kandydatów.