Pendolino z Lublińca do Warszawy

Jak wiadomo, teraz gdy chcemy pojechać do Warszawy pociągiem mamy do wyboru albo najpierw jazdę do Katowic (co pociągiem trwa długo, a w przypadku jazdy autobusem wymaga przejścia kawałka centrum Katowic) lub, jak robi coraz więcej osób, samochodem do Zawiercia (a to znowu rodzi problem ze znalezieniem miejsca parkingowego pod dworcem w Zawierciu). Dlatego kibicowałem bardzo staraniom (m.in. burmistrza Lublińca), aby Pendolino zatrzymywało się na tej stacji. Jeszcze parę miesięcy chyba potrwa do uruchomienia tego połączenia, ale wydaje się ono być bardzo atrakcyjne także dla jadących do Warszawa z Tarnowskich Gór, czy też Radzionkowa, a nawet Bytomia. Zwłaszcza, że pociąg ten będzie jechał rano do Warszawy i wracał z wieczorem.
Wydało mi się więc czymś zupełnie oczywistym, że Koleje Śląskie tak ułożą swój rozkład, aby skorelować rozkład swoich połączeń Katowice-Lubliniec z Pendolino odjeżdżającym z Lublińca. Na wszelki wypadek wysłałem jednak pismo w tej sprawie do prezea Kolei Śląskich. Odpowiedzi jeszcze nie uzyskałem, ale w mediach (naszemiasto.pl) czytam, że dla Kolei Śląskich takie skorelowanie rozkładu jazdy wcale nie jest czymś tak oczywistym...
Nie chcę się mądrzyć, ani oceniać czyjejś pracy, na której się nie znam (zdaję sobie sprawę z tego, że układanie rozkładu jazdy to nie jest prosta sprawa), ale po prostu ręce opadają... Czyż rozkład jazdy nie powinien być tworzony właśnie dla pasażerów? A jak znaleźć lepszy sposób na przyciągnięcie pasażerów, jak stworzenie możliwości skorzystania z dalszego dobrego połączenia ? Mam nadzieję, że jednak mądre ułożenie rozkładu nie przerośnie Kolei Śląskich.