Spotkania z burmistrzem Lublińca i wójtem Krupskiego Młyna

Dziś rano (po odwiezieniu córki do szkoły i syna do teściów) pojechałem do Lublińca. Z burmistrzem Edwardem Maniurą omówiliśmy wiele spraw, ale głównie skoncentrowaliśmy się na pociągach (w tym pendolino) przejeżdżających przez Lubliniec na trasie Wrocław-Warszawa. Pierwsze pendolino zatrzyma się w Lublińcu 15 marca, jak już pisałem będą to korzystnie ułożone połączenia - rano wyjazd do Warszawy, wieczorem powrót. Ustaliliśmy, że będziemy zabiegać o to, aby także inne składy pendolino przejeżdżające przez Lubliniec zatrzymywały się na tej stacji. Jest to uzasadnione - ze względu na zakręty, pociąg i tak musi w tym miejscu zwolnić do 60 km/h; postój na stacji zabrałby jedynie 1,5 minuty. Lubliniec planuje budowę wokół dworca kolejowego centrum przesiadkowego, co jeszcze bardziej uzasadnia nasz postulat.

***

W drodze powrotnej zatrzymałem się w Krupskim Młynie. Z wójtem omówiliśmy m.in. sprawy (istotne dla gminy), z którymi udamy się wkrótce do wojewody śląskiego.