O Obwodnicy raz jeszcze

I. Ostatnio prawie codziennie mam okazję rozmawiać na temat perspektywy budowy nowej obwodnicy Tarnowskich Gór, sporo jest na ten temat telefonów od dziennikarzy (dziś też dzwoniła w tej sprawie pani z jakiegoś portalu internetowego) i bezpośrednich pytań od wielu osób. W ub. tygodniu miałem okazję wymienić uwagi na ten temat z radnymi powiatowymi, podczas sesji rady powiatu.
Z pewnym zdziwieniem odnotowuję, że prawie wszyscy wciąż łączą perspektywę powstania nowej obwodnicy naszego miasta z budową drogi ekspresowej S-11 (która ma łączyć Górny Śląsk przez Wielkopolskę z Pomorzem Zachodnim) i zastanawiają się, czy ta droga będzie w priorytetach na najbliższe lata.
Chyba nikt jeszcze nie zajarzył (że pozwolę sobie na młodzieżowy żargon) co się w tej sprawie wydarzyło w ostatnich tygodniach - zadanie "Budowa obwodnicy Tarnowskich Gór" pojawiło się w ministerialnych dokumentach jako wyodrębniona pozycja, niezależna od planów budowy całej S-11. Myśląc o tarnogórskiej obwodnicy nie musimy już zastanawiać się nad tym, kiedy powstanie trasa z Kołobrzegu na Śląsk!
Trochę (a nawet bardzo) dziwi mnie, że nikt wcześniej w Tarnowskich Górach nie wpadł na to, aby starać się rozwiązać problemy komunikacyjne właśnie w taki sposób, ale to, że już po znalezieniu rozwiązania, nie jest ono dostrzegane, to wręcz mnie bawi.
Pani dziennikarka zapytała mnie dziś, jak to się stało, że to zapomniane zadanie pojawiło się nagle w dokumentach. No cóż, czasem coś się udaje zrobić :-)


II. Oczywiście nasza obwodnica na razie pozostaje na liście rezerwowej. Ale w tej sprawie też pojawiają się ciekawe informacje. W ub. tygodniu na spotkaniu śląskich parlamentarzystów Platformy pani premier Ewa Kopacz poinformowała nas, że na jej polecenie minister infrastruktury pracuje nad alternatywnym źródłem finansowania kilku największych inwestycji z listy podstawowej planu budowy dróg. Właściwie pani premier powiedziała, że taki mechanizm już jest gotowy, ale prosiła o nie podawanie jeszcze szczegółów, więc jeszcze z nimi chwilę poczekajmy. A to, jak łatwo można wywnioskować, oznacza środki na realizację zadań z listy rezerwowej.