W Warszawie, m.in. z gośćmi z Chorwacji

W tym tygodniu posiedzenie Sejmu od wtorku do czwartku. Poza standardowymi zajęcia, trochę obowiązków „międzynarodowych”. W Warszawie przebywa delegacja parlamentarzystów chorwackich z Przewodniczącym parlamentu na czele. Marszałek Sikorski poprosił mnie o uczestnictwo w niektórych punktach ich pobytu. Cieszę się, że zgodnie z przewidywaniami Chorwacja wspiera Polskę w wielu kwestiach na forum Unii Europejskiej (np. kwestia płac kierowców przejeżdżających przez Niemcy, czy też wydłużenie okresu kwalifikowalności wydatków dla programów rozwoju obszarów wiejskich). Ponieważ pomiędzy Polską i Chorwacją nie ma żadnych otwartych tematów spornych, rozmowy mogą dotyczyć innych kwestii, istotnych w skali świata – jak sytuacja na Ukrainie, czy też zagrożenie islamskim terroryzmem.
Nastroje naszych gości raczej smutne – Chorwacja kolejny rok zakończyła recesją, a nadzieje na poprawę w tym roku są mocno umiarkowane. Taka ciekawostka z wczorajszej rozmowy marszałka Sikorskiego z przewodniczącym Leko - marszałek Sikorski mówił, że naszą największą słabością jest brak globalnych marek, co powoduje, że w Polsce produkowanych jest np. większość mebli sprzedawanych w całej Europie w Ikei, czy też części do Mercedesa, ale najwięcej zarabiają na tym właściciele tych marek. Przewodniczący Leko odpowiedział: „Jakże chcielibyśmy mieć takie problemy…”.