Na posiedzeniu Sejmu

Na posiedzeniu zarówno standardowe zajęcia, jak i spotkanie z czeskimi posłami z komisji analogicznej, której jestem wiceprzewodniczącym (b. ciekawa wymiana doświadczeń, zwłaszcza że właśnie przygotowujemy regulacje dotyczące rozpatrywania przez Sejm petycji wpływających od obywateli, co parlament czeski już realizuje). W środę wieczorem zabierałem głos na posiedzeniu w ramach dyskusji poświęconej projektowi ustawy zmieniającej metody zapewniania bezpieczeństwa na drogach. Znajdują się w niej rozwiązania, które na pewno spodobają się kierowcom, a jednocześnie umożliwią dbanie o bezpieczeństwo na drogach, co (chociażby biorąc tylko pod uwagę liczbę ponad 3 tysięcy śmiertelnych wypadków rocznie) jest sprawą bardzo ważną.
W projekcie sygnowanym przez członków Platformy Obywatelskiej zakłada się m.in. odebranie strażom miejskim prawa do stosowania fotoradarów. Raport NIK-u wskazał, że w wielu przypadkach obsługa fotoradarów (wysyłanie zdjęć, ponaglanie do zapłaty itd.) pochłania zdecydowaną większość czasu pracy wielu straży miejskich, a chyba nie do tego są one powoływane, a do dbania o porządek w gminach i tym podobnych rzeczy. Zgodnie z naszym założeniem wszystkie stacjonarne radary będzie ustawiać i administrować nimi jedynie Inspekcja Transportu Drogowego, a mobilnych używać będzie jedynie policja, która na przestrzeni ostatnich lat raczej wypracowała sobie właściwe podejście do tego tematu - kontrolę przeprowadza w miejscach raczej zasadnych, a nie gdzieś w krzakach, za zakrętem, na dwupasmowej drodze.
W mądry sposób jest także określona gradacja wysokości mandatów - niepodlegające karze przekraczanie prędkości o 10 km/h, relatywnie niewielka kara za przekroczenie między 10 a 20 km (wprowadzamy zapis wiążący wysokości mandatu ze średnią krajową, w tym przypadku najniższy mandat to 3% średnich zarobków w Polsce) - aż do bardzo surowych kar wobec debili, którzy przekraczają o 50 km/h prędkość w terenie zabudowanym. Myślę, że większość z nas podziela opinię, że tacy kretyni, którzy jeżdżą 100 km/h w mieście powinni być surowo karani.