Odważny ruch, a teraz do przodu

Kilka słów o historii - taśmy z nagraniami z warszawskich restauracji pojawiły się półtora roku temu. W takich sprawach nie ma przypadków - termin musiał być przemyślany. Jeżeli w założeniu publikacja taśm miała zaszkodzić Platformie, to termin był dziwny - do wyborów było dość daleko, o wiele większy efekt przyniosłaby publikacja np. dwa tygodnie pred wyborami. Dlaczego więc pojawiły się wówczas? Jedyna odpowiedź jaka nasuwa się, to że była to próba zablokowania wyboru Donalda Tuska na Przewodniczącego Rady UE.
Dlaczego ten sam materiał trafia po raz drugi do mediów właśnie teraz (tym razem pomiędzy wyborami)? Warto nad tym pomyśleć. Może ma to związek z tym, co dzieje się na Wschodzie, gdzie za chwilę chyba niestety ruszy kolejna ofensywa wojsk rosyjskich?
***
I parę słów o nagraniach - oczywiście sporo na nich głupich i wulgarnych wypowiedzi. Ale przez wiele miesięcy taśmy te były analizowane zarówno przez ludzi życzliwych nagranym osobom, jak i ichh przeciwników. Wypowiedzi świadczących o popełnieniu przestępstwa przez nagranych, o ile mi wiadomo, nie znaleziono.
Teraz do sieci trafiły prokuratorskie materiały dotyczące tych samych materiałów.
Reakcja nagranych ministrów i pani premier była zdecydowane, ale chyba inaczej nie można było postąpić.
Nie może być tak, aby kilka miesięcy, które jeszcze przed nami do wyborów upłynęły pod znakiem dyskusji o taśmach. To powinien być przede wszystkim czas podsumowania tego, co zostało dokonane w ciągu 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej. A wbrew dominującej teraz kłamliwej narracji był to bardzo dobry czas dla Polski.