Refleksje wakacyjne

Wakacje w pełni - w każdym razie dla uczniów i studentów, bo np. Sejm niedłługą przerwę w pracy będzie miał dopiero po 6 sierpnia. Ale dziś dwie refleksje wakacyjne.

Moja młodsza córka z okazji zakończenia przedszkola dostała w prezencie m.in. bon do księgarni. Wybrała sobie w niej ... książeczkę pomagającą uczyć się liter i cyfr. Rysuje sobie teraz w niej i pisze różne rzeczy, co chwilę się o coś pyta, także o to jak będzie w szkole. Aż sam się zastanawiam, w kogo się wdała ;-)
*
Wczoraj starsza córka (8 l.) pojechała na kolonie; zawieźliśmy ją z żoną na dworzec w Katowicach. Bardzo dawno nie byłem tam późnym wieczorem, na pewno długo przed zbudowaniem nowego dworca. Wiadomo, że różnica w wyglądzie już na pierwszy rzut oka jest kolosalna, ale bardziej zaskoczyło mnie coś innego w ten sobotni wieczór - mnóstwo radosnych, pięknych, młodych ludzi, którzy pociągami przyjeżdżali do Katowic spędzić wieczór w tamtejszych klubach. Atmosfera jak na głównych dworcach Londynu. Musimy z żoną w któryś weekend rozdzielić dzieci po bliższej i dalszej rodzinie i podążyć tym samym szlakiem :-).

PS.
Przypomnniałem sobie też wczoraj całkiem nieodległą imprezę z okazji rozpoczęcia budowy nowego dworca. Plany nie obejmowały wówczas remontu peronów. Pamiętam jak razem z posłem Markiem Wójcikiem długo suszyliśmy wówczas głowę ministrowi Czarkowi Grabarczykowi, wskazując, że głupio będą wyglądać stare perony przy meganowoczesnym dworcu. Skutecznie zresztą ;).